Florentino Pérez wierzy. Prezes Realu Madryt wysłał pełen nadziei sygnał, gdy przyjechał na obiad władz obu klubów z Bayernem Monachium. Uśmiechnięty i spokojny, na pytanie o remontadę odpowiedział krótko i stanowczo: „Po to tu przyjechaliśmy”. W Realu Madryt, od piłkarzy po sztab i dyrekcję, panuje entuzjazm przed najważniejszym meczem sezonu. „Jeśli ktoś może wygrać w Monachium, to Real”, powtarzał w ostatnich dniach Arbeloa i ten przekaz wybrzmiał w klubie na wszystkich szczeblach. „Najważniejsze, żeby moi w to wierzyli”, podkreśla trener.
🙏 FLORENTINO PÉREZ, OPTIMISTA antes del BAYERN - REAL MADRID:
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) April 15, 2026
🤍 "¿Remontada? A eso hemos venido".
📹 @EduAguirre7 pic.twitter.com/zn78TPowwk
Mbappé dołączył do tej fali wiary swoim wczorajszym wpisem w mediach społecznościowych: „Gotowy”. W Realu Madryt nie ma ani jednego piłkarza, który by nie wierzył, a Florentino Pérez był ostatnim, który puścił oko do kibiców. W Monachium będzie 3100 madridistas marzących o remontadzie.
Jude Bellingham, wyznaczony do rozmowy z mediami przed meczem, także pokazał, że podchodzi do rewanżu w Monachium z entuzjazmem i odpowiednim nastawieniem. „To jest finał”, zapewnił Anglik, jasno dając do zrozumienia, że piłkarze Realu Madryt nie dopuszczają innego scenariusza niż awans do półfinału.
W Bayernie ostrożność
Po stronie Bayernu, który ma korzystny wynik z pierwszego meczu i gra rewanż u siebie, dominuje ostrożny przekaz. Jan-Christian Dreesen, dyrektor generalny Bayernu Monachium, zatrzymał się przy dziennikarzach tuż przed obiadem władz obu klubów: „Real jest pod większą presją, ale mimo to my też musimy się bardzo postarać, żeby dziś wygrać. Piłkarze nie zamierzają zadowolić się wynikiem z pierwszego meczu”.
Zapytany, czy zespół może uśpić przewaga z pierwszego spotkania, odpowiedział stanowczo: „Każdy, kto słuchał piłkarzy w ostatnich dniach, wie, że są w pełni skoncentrowani. Nie zamierzają zadowolić się wynikiem z pierwszego meczu”. Nie zapomniał też o trybunach. „Kibice odgrywają bardzo ważną rolę. Wsparcie na Allianz Arenie jest wyjątkowe i jestem pewien, że dziś dadzą nam ten dodatkowy impuls”.
Pytany o faworyta, dyrektor generalny nie dał się wciągnąć. „Trudno powiedzieć, kto jest faworytem, bo Real Madryt zawsze jest obecny w Lidze Mistrzów. Musimy zagrać z pełną powagą, żeby dziś awansować. W czterech ostatnich meczach u siebie nie wygraliśmy z Realem, więc historia zdecydowanie ma znaczenie. Jesteśmy tego bardzo świadomi”.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.