Kylian Mbappé nie pracował z drużyną po powrocie do treningów po zremisowanym 1:1 meczu z Gironą. To konsekwencja uderzenia łokciem przez Vítora Reisa w polu karnym w końcówce piątkowego meczu z Katalończykami, co umknęło uwadze Javiera Alberoli Rojasa, sędziów VAR oraz realizatora transmisji tego spotkania.
Po ciosie piłkarza Girony Francuz mocno krwawił i klubowym lekarzom chwilę zajęło opanowanie całej sytuacji. Napastnik Los Blancos dokończył mecz i opuścił boisko pozornie bez szwanku, jednak w szatni okazało się, że rozcięcie jest dość spore. Ostatecznie Kylianowi założono trzy szwy, zalecono odpoczynek i pracę na siłowni. Od piątkowego meczu Kylian nie wrócił na boisko, ponieważ wczoraj Królewscy mieli wolne, a dzisiejszy trening odbył się bez niego, jednak w Valdebebas uspokajają: napastnik będzie gotowy do gry na Allianz Arena i wyjdzie w pierwszym składzie, twierdzą hiszpańskie media, w tym AS i MARCA.
W tym momencie klubowi lekarze rozważają, jaką formę ochrony przygotować, by osłonić i zabezpieczyć miejsce ze szwami. Gra z maską odpada, a przynajmniej wewnętrznie nikt jej nie bierze pod uwagę. Jak przekazuje AS, Mbappé na pewno zagra z Bayernem z pewnym „dodatkiem“, który będzie chronić uszkodzony fragment głowy.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.