– Dobry czas na grę z Realem Madryt tuż po przerwie na reprezentacje? Z całym szacunkiem, na jaki zasługuje Real Madryt, my w ostatnim tygodniu mieliśmy na zgrupowaniach swoich reprezentacji pięciu zawodników, a oni trzynastu poza Valverde i Courtois, których nie będzie. I między tym zmęczeniem a wtorkiem, kiedy mają ważny mecz… Ja też byłem reprezentantem i wiem, że te wyjazdy są męczące. Ale my patrzymy na siebie.
– Końcówka sezonu? Przed nami wciąż niemało meczów. Wszystkie z nich są równie ważne. Możesz wygrać z Realem Madryt, ale to nie oznacza od razu świętowania z powodu utrzymania. I tak samo możesz przegrać, ale to nie oznacza spadku. Trzeba być realistami. Podobała mi się drużyna, którą widziałem w Elche. W wielu meczach wychodziliśmy na prowadzenie i nie potrafiliśmy odpowiednio tym zarządzić. Emocje mają duży wpływ, w futbolu mentalność ma duże znaczenie. Po bramce na 1:1 dla Elche emocje zaczęły działać na ich korzyść, ponieważ grali u siebie. Ale wyszliśmy już z tego. Tego właśnie chcę od mojej drużyny – aby rywalizowała od pierwszej do ostatniej minuty. Nie chcę zdezorganizowanej drużyny. W taki właśnie sposób trzeba walczyć do ostatniej kolejki. Chcę równowagi – to jest słowo, z którym zostaję. Potrzebujemy równowagi pod każdym względem. Jesteśmy szczęśliwi w Mallorce i obyśmy mogli być tutaj dłużej.
– Trzy mecze z rzędu u siebie? Musimy pokazać naszą siłę. Te dziewięć punktów może mieć duży wpływ na kwestię emocjonalną. Mnie do ostatniego meczu będziecie widzieć z pełną energią. Piłkarze pod tym względem są czasami nieco słabsi. Te punkty mogą nam wiele dać.
– Odczucia w drużynie? Gdy przegrywasz, to najlepiej jest jak najszybciej wrócić do gry. A my nie mieliśmy tej szansy. Odzyskujemy zawodników, trzeba rosnąć na bazie rywalizacji. Widzę drużynę, która jest żywa, grupę, która jest żywa i która ma wielkie chęci na sprawienie radości kibicom.
– Przerwy na reprezentacje to zawsze nietypowe tygodnie. Nie miałem niektórych zawodników. Przed wyjazdem poprosiłem ich o to, aby zrozumieli sytuację, w jakiej się znajdujemy i żeby szybko zmienili chip. Cały czas pozostawali z nami w kontakcie i cała piątka, która wyjechała, jest w pełnej gotowości. Czterech z nich było zawodnikami pierwszego składu.
– Absencja Raíllo? Wczoraj poczuł pewien problem fizyczny, który nie ma nic wspólnego z tym, z czym się zmagał dotychczas. Nie jestem w stanie powiedzieć, co dokładnie mu dolega, dopóki nie zapoznamy się z raportem medycznym. To dla nas mocny cios. Kapitan jest w pełni zaangażowany i potrzebujemy ludzi z taką osobowością. Ale spokojnie, ponieważ na mecz i tak na boisko wyjdzie jedenastu zawodników.
– Ustawienie? Z Osasuną graliśmy rombem i czuliśmy się naprawdę żywo. Później przeszliśmy na 4-2-3-1 i wyrównali. Futbol, czysty futbol. Z Espanyolem z kolei grając rombem na przerwę schodziliśmy przegrywając, a później odzyskaliśmy równowagę. Tamten mecz kończyliśmy z siedmioma ofensywnymi zawodnikami. Z Elche chciałem być groźniejszy na bokach, gra rombem zachęca cię bardziej do gry środkiem. Ale to zawodnicy są bohaterami, a nie różnego rodzaju ustawienia. Postaramy się być odpowiednio zorganizowani.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.