REKLAMA
REKLAMA

Huijsen: Ufam sztabowi medycznemu Realu, są dobrzy

Dean Huijsen udzielił wywiadu OkDiario w trakcie pobytu na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi stopera Realu Madryt z tej rozmowy.
REKLAMA
REKLAMA
Huijsen: Ufam sztabowi medycznemu Realu, są dobrzy
Dean Huijsen. (fot. Getty Images)

Czy w którymś momencie wątpiłeś w swoją obecność na tym zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii?
O to musi pan zapytać trenera.

REKLAMA
REKLAMA

Czy miałeś poczucie, że w którymś momencie nie prezentowałeś swojego najlepszego poziomu?
Tak, oczywiście, to zdarza się każdemu. Ale teraz czuję się dobrze, codziennie pracuję, żeby dobrze grać w moim klubie i dawać z siebie wszystko. Jestem bardzo dumny, że jestem na zgrupowaniu kadry.

Wiele razy grałeś na granicy możliwości fizycznych. Jak sobie z tym radziłeś?
Nigdy wcześniej nie miałem kontuzji przed przyjściem do Realu Madryt. Brakowało mi tego doświadczenia, żeby wiedzieć, kiedy się zatrzymać. Przyspieszałem powrót i być może nie byłem jeszcze gotowy.

Kiedy zrozumiałeś, że trzeba zwolnić?
Po kilku kontuzjach. Grałem kilka meczów z rzędu i znowu wypadałem z gry. Wtedy zrozumiałem, że muszę to lepiej przemyśleć i bardziej szanować proces rekonwalescencji.

Czasami zapominamy, jak młodzi jesteście. Jak radzisz sobie z tak dużymi wymaganiami?
To normalne. Gramy w największym klubie świata. To dobra presja, bo chcemy być najlepsi, a kibice również tego oczekują.

Czy ufasz sztabowi medycznemu Realu Madryt?
Tak, oczywiście, są dobrzy.

Dlaczego niektórzy zawodnicy szukają drugich opinii poza klubem?
Tak jest we wszystkich klubach. Czasami szuka się innej opinii albo jedzie się gdzie indziej, żeby dojść do siebie. To bardziej powszechne, niż się wydaje.

REKLAMA
REKLAMA

Czy wiele razy grałeś z dolegliwościami i bólem?
Tak, mamy wiele meczów i czasami trzeba zacisnąć zęby.

Jeśli chodzi o Xabiego Alonso, co wydarzyło się w tamtym etapie?
To dobry trener. Czasami pewne rzeczy po prostu nie działają i tyle.

Co zmieniło się w tym nowym kontekście zespołu?
To inni ludzie, gramy inaczej. Doszło też do zmian w składzie. To był proces dostosowywania się do nowych pomysłów.

Jak przystosowujesz się do gry z różnymi partnerami w obronie?
Czuję się dobrze z każdym. To zawodnicy najwyższej klasy i to wszystko ułatwia.

Co oznacza dla ciebie gra w Realu Madryt?
To, że nigdy nie można cię skreślać. Nawet kiedy sprawy idą źle, zawsze możesz to odwrócić.

Wiesz już, jak to jest, gdy Bernabéu cię wygwizduje, ale też oklaskuje. Jak się z tym czujesz?
To coś wyjątkowego. Wymagania są maksymalne. Nawet gwizdy są częścią tego wszystkiego: kibice wiedzą, na jaki poziom cię stać.

Jak przygotowujesz się do gry przeciwko zawodnikom z elity?
Wiesz, że to piłkarze światowej klasy. Pozostaje tylko dobrze się przygotować i rywalizować.

Jakie masz relacje z prasą?
To zależy od dziennikarza [śmiech]. Na razie cię lubię. Ale to jasne, że Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie, największym i wszystko, co się tutaj dzieje, ma ogromny rozgłos. Ludzie muszą mówić o wszystkim, nawet jeśli to minimalny problem. Tak jest ze wszystkim, nie tylko ze mną. Na przykład sprawa Mbappé: w innym klubie nie miałaby takiego rozgłosu jak tutaj. Na końcu Real się sprzedaje.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA