Fran García wraca do łask
Wychowanek będzie podstawowym lewym defensorem Królewskich w najbliższych dniach. Po niedoszłym wypożyczeniu do Bournemouth jest zawodnikiem najrzadziej grającym u Arbeloi.
Fran García. (fot. Getty Images)
Sergio Rodríguez z dziennika MARCA przypomina, że w styczniu Fran García pożegnał się już z kolegami w Valdebebas i czekał na sfinalizowanie swojego wypożyczenia do Bournemouth. Transakcja nie doszła jednak do skutku i od tamtego momentu obrońca praktycznie nie gra. Dostał od Arbeloi jedynie 46 minut w Lidze Mistrzów, a w rozgrywkach La Ligi nawet nie pojawił się na murawie. Jest graczem z pola, który dostał do tej pory najmniej minut od nowego trenera. Jednak wobec kontuzji Carrerasa i Mendy'ego, Hiszpan odzyskuje miejsce w jedenastce.
Sytuacja Frana jest trudna od początku sezonu. Kiedy Mendy jest zdrowy, pozostaje najpewniejszą opcją. Carreras przybył latem, zdobywając miejsce w jedenastce, szybciej niż się spodziewano. A gdy żaden z nich nie był dostępny, Arbeloa stawiał na Camavingę na lewej obronie zamiast byłego zawodnika Rayo. Fran jest czwartym lewym obrońcą w drużynie, która ma ich trzech. To sytuacja, w której bardzo trudno utrzymać wysoki poziom, a jeszcze trudniej zachować zimną krew. Franowi się to udało, choć nikt – lub prawie nikt – nie zwrócił na to uwagi.
MARCA zaznacza, że Arbeloa to zauważył, a przynajmniej tak powiedział, zapytany o defensora w styczniu, tuż po nieudanym transferze: „To wyjątkowy chłopak. Pracuje każdego dnia, jak zawsze, dając z siebie 100%. Jego postawa jest zawsze wzorowa; doskonale reprezentuje ten klub. Mamy szczęście, że jest w drużynie”. Teraz gdy obrońca z La Manchy ma wreszcie wystąpić w lidze, te słowa nabierają głębszego sensu niż wtedy.
Fran świetnie prezentował się na Klubowym Mundialu, gdzie grał ze zwinnością, która przypomniała wszystkim, dlaczego Real Madryt go sprowadził. Strzelił nawet gola po znakomitej kombinacji z Trentem. Potem stopniowo znikał, choć jego praca w Valdebebas pozostała tak samo intensywna, co jest jedyną rzeczą. To jedyny aspekt, który można kontrolować, gdy futbol nie jest po twojej stronie. W meczu z City, wchodząc w przerwie za Mendy'ego, dostał pierwsze prawdziwe minuty od tygodni. I sprostał wyzwaniu.
MARCA stwierdza, że dziś 26-latek zadebiutuje w pierwszym składzie u Arbeloi w lidze w spotkaniu przeciwko Elche i w zależności od swojego występu, może wywalczyć sobie miejsce w jedenastce, która w przyszłym tygodniu wyjdzie na Etihad. To dwa mecze, w których Real Madryt nie może sobie pozwolić na żadne fałszywe kroki, a Fran García ma wszystko do zyskania i nic do stracenia. Jeśli ten sezon czegoś go nauczył, to właśnie pewności, że okoliczności się zmieniają, a kiedy nadarzy się okazja, najlepiej być gotowym.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze