– Czy gra przeciwko zranionemu Realowi Madryt zmieniła nasza podejście w końcówce meczu? Bardzo trudno było nam dopasować się do wysokiego pressingu, który chcieliśmy zastosować. Oni wykazali się cierpliwością, wielokrotnie zamykali nas na naszej połowie i szkoda, że mecz rozstrzygnął się w tej jednej akcji, w której wydarzyło się tak wiele.
– Faul przed golem na 2:1? Cóż… wcześniej była bardzo podobna sytuacja, po której żółtą kartkę dostał Raúl Asencio. W akcji przed golem ani sędzia ani VAR nie podjęli takiej decyzji. Faul był ewidentny. Potem mieli trochę szczęścia przy rykoszecie i ostatecznie schodzimy z boiska rozczarowani. Iago Aspas miał okazję, żeby wygrać ten mecz, ale nie czuliśmy się dzisiaj komfortowo. Ten gol to dla nas mocny cios.
– Dlaczego za jednym razem zmieniłem trzech napastników? Zwykle planujemy zmiany, zakładając, że mecz jest bardzo długi. Widzieliśmy, że cała trójka była już zmęczona. Chcieliśmy, żeby Jones zmusił do biegania Trenta, a Hugo i Fer częściej szukali pojedynków z Asencio. Nie potrafiliśmy jednak dobrze rozpoczynać akcji od naszej bramki, bardzo trudno było nam utrzymać się przy piłce i zmiany nie przyniosły efektu.
– Czego zabrakło? Zabrakło nam agresji i jakości w ostatniej tercji boiska, żeby przyspieszyć grę i częściej zagrożać rywalowi. Mimo to mieliśmy trzy lub cztery bardzo dobre okazje.
– Odczucia? W pierwszej byliśmy trochę pogubieni w pressingu, bo rywale zrobili coś nietypowego. Real zwykle ma wielu zawodników po lewej stronie, a tym razem grali częściej prawą flanką. Vinícius w wielu momentach schodził do środka, co bardzo zdestabilizowało nasz pressing. Nie mieli klasycznej „dziewiątki” z przodu, przez co Carl Starfelt i Marcos Alonso mieli trudności z ustawianiem się w obronie. W drugiej połowie zaczęliśmy pod tym względem grać lepiej. Szkoda mi jednak sytuacji niektórych sytuacji, szczególnie w polu karnym Realu. Poza tym mój plan nie był najlepszy. Zwłaszcza jeśli chodzi o wprowadzanie rezerwowych. Po zmianach wyglądaliśmy gorzej. Zabrakło nam energii i porządku w grze.
– Straciliśmy gola z rzutu rożnegow drugim meczu z rzędu? Lepiej nie będę nic mówił. Nie wiem, jak to ująć, nie wypowiadając jednoczenie żadnego przekleństwa. Dziękuję.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się