Jürgen Klopp na początku 2025 roku z wielką pompą został ogłoszony globalnym dyrektorem ds. futbolu w grupie Red Bull. Sielanka może jednak nie potrwać długo. Kilka dni temu austriacki dziennik „Salzburger Nachrichten” ujawnił napięcia między władzami koncernu napojów energetycznych a byłym trenerem Borussii Dortmund czy Liverpoolu. Klopp nie cieszy się już jednomyślnym poparciem w firmie.
Oliver Mintzlaff, szef Red Bulla, długo zwlekał z dementi tej informacji, ale w końcu powiedział: „To całkowicie absurdalne i bezpodstawne. Jesteśmy zadowoleni z pracy Jürgena Kloppa”. Francuski L'Équipe w swojej informacji podaje, że jednak sytuacja sportowa dwóch głównych klubów z uniwersum Red Bulla nie daje powodów do satysfakcji, a część odpowiedzialności spada na 58-letniego Kloppa, który został wybrany głównie po to, by pomóc im wejść na wyższy poziom i zdobywać trofea. Na tym etapie ich wyniki zupełnie nie spełniają oczekiwań.
Piąty w Bundeslidze na dziesięć kolejek przed końcem sezonu RB Lipsk jest daleki od zapewnienia sobie miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Traci między innymi 19 punktów do Bayernu Monachium, chociaż ma dużo lżejszy kalendarz od bezpośrednich rywali z powodu braku gry w europejskich pucharach w tym sezonie. To Klopp przeforsował latem nazwisko Olé Wernera na stanowisko trenera tej drużyny. Dzisiaj ten wybór budzi wiele krytyki. Z kolei RB Salzburg odpadł bez chwały już w fazie grupowej Ligi Europy, wygrywając zaledwie 2 z 6 meczów i w lutym zmienił trenera.
Poza tym choć Niemiec w ostatnich miesiącach kilkakrotnie pojawiał się na stadionie Jean Bouin, by oglądać mecze Paris FC i był konsultowany przez rodzinę Arnault, większościowyuch właścicieli tego klubu, to ma być mało zaangażowany w strategiczne decyzje paryskiego klubu, w którym Red Bull posiada mniejszościowy pakiet udziałów (10,6% kapitału). W ubiegłym tygodniu nie brał udziału w wyborze następcy Stéphane’a Gilliego, choć wskazywano, że mógł uruchomić swoje kontakty i zaproponować na przykład Marco Rose oraz Adiego Hüttera, obecnie bez pracy, którzy w przeszłości byli związani z Red Bullem. Ostatecznie trenerem paryskiego klubu został Antoine Kombouaré.
L'Équipe podkreśla, że przede wszystkim sam Klopp nie jest podobno szczególnie szczęśliwy w swojej nowej roli. W efekcie coraz częściej mówi się o jego odejściu już tego lata. Im więcej czasu mija, tym bardziej Niemiec chciałby ponownie spróbować pracy trenera, dwadzieścia miesięcy po odejściu z Liverpoolu. Coraz częściej jako jego następca na dyrektorskim stanowisku w Red Bullu wymieniany jest Oliver Glasner, obecny trener Crystal Palace.
Podkreślmy, że artykuł z tymi informacjami został opublikowany w trakcie pierwszej połowy meczu Realu Madryt z Getafe i nie zawiera absolutnie żadnej wzmianki o Królewskich. Klopp pozostaje jednak wymieniany jako potencjalny kandydat do objęcia Realu Madryt, stąd publikacja tych wiadomości.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się