Advertisement
Menu
/ slbenfica.pt

Rui Costa: Prestianni jest dziś krzyżowany jako rasista, a ja gwarantuję, że on jest wszystkim, tylko nie rasistą

Prezes Benfiki rozmawiał z mediami przed spotkaniem z Realem Madryt. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Portugalczyka.

Foto: Rui Costa: Prestianni jest dziś krzyżowany jako rasista, a ja gwarantuję, że on jest wszystkim, tylko nie rasistą
Rui Costa. (fot. Getty Images)

– Nastawienie? Przede wszystkim nie trzeba nawet mówić, jak trudny to mecz. Gra na Bernabéu, odrabianie wyniku z Da Luz w dwumeczu Ligi Mistrzów na Bernabéu ma bardzo wysoki stopień trudności, to oczywiste, jednak ambicja i wiara pozostają niezachwiane. W tym roku już pokazaliśmy, że potrafimy. Bardzo walczyliśmy, żeby znaleźć się w tym miejscu i zagramy ten mecz wszystkimi naszymi atutami, z pełną ambicją, licząc też na to, że będziemy mogli wykonać swoją pracę tak samo, jak może ją wykonać rywal. To rzecz nieunikniona, a tak nie było na Da Luz. Po drodze mamy jeszcze tę sprawę, sprawę Prestianniego, przez którą nie możemy z niego skorzystać, przynajmniej na razie. Złożyliśmy odwołanie, ponieważ uważamy, że niczego nie udowodniono, a więc nie ma uzasadnienia dla nieobecności zawodnika w tym meczu. Jednocześnie sądziliśmy też, że UEFA przyjrzy się pewnej sytuacji… Jedno nie wyklucza drugiego, mówimy o dwóch zupełnie różnych sprawach, ale skoro z jednej strony nie chcemy wykorzystywać innych sytuacji z domowego meczu, by unieważniać sprawę Prestianniego, to z drugiej nie możemy przez sprawę Prestianniego zapomnieć o tym, co wydarzyło się u nas. Wydawało nam się jasne i oczywiste, że doszło do wyraźnej agresji Valverde i że powinien pauzować w tym meczu.

– Co powiedział Prestianni? Nie byłem na boisku, żeby wiedzieć, co zostało powiedziane, a co nie, ale, jak łatwo się domyślić, w takiej sytuacji pada wiele słów. To, w co wierzymy, to słowo naszego zawodnika, a nawet więcej, bo wiemy też, jakich piłkarzy mamy u siebie. Prestianni jest dziś krzyżowany jako rasista, a ja mogę to zagwarantować: on jest wszystkim, tylko nie rasistą. Takie mamy do niego zaufanie. To, że zabieram głos tydzień po tym, co się wydarzyło, też bardzo łatwo wyjaśnić. Zawsze informowaliśmy naszych kibiców o wszystkich działaniach podejmowanych w tej sprawie, broniliśmy zawodnika wtedy, gdy trzeba było go bronić i nie było sensu, by prezes wypowiadał się, zanim postępowanie się zakończy, zanim zapadnie rozstrzygnięcie. Ostateczne rozstrzygnięcie w gruncie rzeczy nie zapadło, bo mamy tu jedynie zawieszenie, ale nie było sensu mówić codziennie o temacie, który był w toku postępowania, dlatego musieliśmy poczekać na rozwój wydarzeń. Mimo to cały czas informowaliśmy naszych kibiców o wszystkich działaniach, jakie podejmowała Benfica.

– Źle weszliśmy w te rozgrywki, weszliśmy w nie bardzo źle, z czterema porażkami z rzędu i kiedy wszyscy stawiali na to, że odpadniemy już na tym etapie, zanotowaliśmy znakomitą końcówkę tej fazy. Jak mówiłem wcześniej, bardzo walczyliśmy, żeby znaleźć się tutaj. Zwycięstwo z Realem Madryt w ostatniej kolejce fazy ligowej dało nam to z wielką odwagą, a teraz jesteśmy w niezwykle trudnym dwumeczu. Nie będziemy tego ukrywać ani ubierać w ładniejsze słowa. To bardzo trudna rywalizacja, zagramy na stadionie klubu, który ma najwięcej Pucharów Europy. Wiemy, jak trudno odrobić wynik na Bernabéu, ale mimo to pewność siebie w zespole jest bardzo wysoka. Jak mówiłem, bardzo walczyliśmy, żeby się tutaj znaleźć, dlatego chcemy dalej grać w tych rozgrywkach i damy z siebie wszystko, by tak się stało. Bardzo ufam pracy, która jest wykonywana i wierzę, że nasze nadzieje i ambicje pozostają niezachwiane

– Krytyka? Na czym opiera się ta krytyka? Na jednej sytuacji boiskowej. Benfica przez całą swoją historię była przykładem inkluzywności, była przykładem sprzeciwu wobec rasizmu. Jej największym symbolem jest afrykański piłkarz. Zarówno pod względem sportowym, jak i społecznym, Benfica jest bardzo wyraźnym przykładem tego, czym jest inkluzywność. Benfica nie czuje się obrażona krytyką. Doszło do incydentu na boisku, który wciąż musi zostać wyjaśniony i przeanalizowany. W związku z tym w tym tygodniu czekaliśmy i współpracowaliśmy we wszystkim, w czym mogliśmy współpracować, żeby sprawa została szybko rozstrzygnięta i żebyśmy mogli patrzeć na mecz wyłącznie przez pryzmat samego meczu, a nie całej tej otaczającej go polemiki. Wszyscy widzieli wszystkie przepychanki, do których doszło na boisku. Mecz Ligi Mistrzów, bardzo gorący, bardzo intensywny. To nie oznacza… i Benfica nigdy nie poczuje się dotknięta w kontekście rasizmu, bo, powtórzę, jest przykładem inkluzywności, zarówno na poziomie sportowym, jak i społecznym

– Krytyka José Mourinho? Rozmowa z Prestiannim? A z jakiego powodu krytyka José Mourinho? Rozmawialiśmy. Oczywiście, że wszyscy rozmawialiśmy. Oczywiście, że odbyła się rozmowa ze wszystkimi. Oczywiście, że ta sytuacja jest niekomfortowa dla wszystkich. Jest niekomfortowa dla klubu, jest niekomfortowa dla zawodnika, który jest dziś krzyżowany. Gwarantuję, że nie mamy do czynienia z rasistowskim piłkarzem, bo w przeciwnym razie nie reprezentowałby Benfiki. To był trudny tydzień dla wszystkich. Powtórzę to, co powiedziałem: nie umniejszając ludzkiemu wymiarowi tej sprawy, mówimy o sytuacji boiskowej, a wy widzieliście wszystko, co się działo. To w żaden sposób nie narusza tego, czym Benfica jest jako klub inkluzywny, jako klub antyrasistowski i nigdy nie pozwolilibyśmy na obecność rasistowskich zawodników w kadrze. To punkt, który chcę jasno podkreślić. Nawet jeśli często na boisku padają z obu stron różne obelgi, to z pewnością Prestianni też został wielokrotnie obrażony. My wierzymy naszemu zawodnikowi przede wszystkim dlatego, że gwarantuję, iż nie jest osobą rasistowską. W przeciwnym razie jako pierwszy bym to odnotował i nie pozwolił, by rasistowski piłkarz reprezentował klub takiego formatu jak Sport Lisboa e Benfica, który ma w swojej tożsamości i historii wszystko to, co wiąże się z antyrasizmem.

– Co wydarzyło się tunelu na Da Luz? Wy macie nagrania! Macie te nagrania! Zamiast pisać, że Rui Costa bił się na pięści w szatni, wystarczyło spojrzeć na obraz. Obraz nie kłamie. Rui Costa poszedł do tunelu właśnie dlatego, że mecz skończył się tak, jak się skończył, a główną troską prezesa Benfiki było to, by nie stracić żadnego zawodnika na rewanż. I rzeczywiście nie wydarzyło się absolutnie nic, bo gdyby cokolwiek się stało, pośród wszystkich osób obecnych w tunelu nie jedna osoba by to odnotowała, byli tam delegaci UEFA, którzy mogli napisać to, czego nigdy nie napisali, bo nie wydarzyło się absolutnie nic. W tunelu były rozmowy, były rozmowy mające uspokoić wszystkie sytuacje, które przeniosły się z boiska, tak aby nie stracić żadnego zawodnika na rewanż. I to właśnie się wydarzyło, nic więcej. Macie nagrania, pomylone były tylko nagłówki, bo nagrania pokazują, że nagłówki były błędne.

– Prestianni przedstawił swoją obronę, wypowiedział się na temat swojej obrony. Poza tym chronimy zawodnika, który jest przez wszystkich atakowany. Powtórzę to, co właśnie powiedziałem: mówimy o zawodniku, co do którego gwarantuję, a nawet nie chodzi tylko o zawodnika, mówimy o człowieku, co do którego gwarantuję, że nie ma nic wspólnego z rasizmem. To tak proste. Dlatego zasługuje na nasze zaufanie w takiej sprawie. Powtórzę też to, co mówiłem: w przeciwnym razie Benfica nie pozwoliłaby, by w kadrze był rasistowski zawodnik.

– Jeśli Prestianni podejmie kroki prawne przeciwko Mbappé i Viníciusowi Júniorowi, Benfica stanie po stronie zawodnika? Benfica stanie po stronie Prestianniego, jak już powiedziałem. To nasz zawodnik, ale nie tylko dlatego, że jest naszym zawodnikiem. Powtórzę, bo wydaje mi się to najważniejsze w tej sytuacji: Prestianni nie jest rasistą, a jest potępiany za rasizm, choć rasistą nie jest. Dlatego właśnie zasługuje na nasze wsparcie.

– Jak to wpływa na wizerunek Benfiki? Na jaki wizerunek Benfiki? Czy Benfica prowadziła jakąś rasistowską kampanię? Czy Benfica zrobiła cokolwiek, co pokazałoby światu, że jest klubem rasistowskim? Jest dokładnie odwrotnie. Cała jej historia pokazuje właśnie coś przeciwnego. Dlatego Benfica nie czuje się tym dotknięta, a mówienie o rasizmie w Benfice jest poważną zniewagą. Benfica nigdy nie miała rasistowskiego czynu, nigdy nie miała sytuacji, w której można by ją tak oceniać. Jest dokładnie odwrotnie. I nie mówię tego dlatego, że dobrze brzmi, lecz dlatego, że jej największym symbolem jest afrykański piłkarz. Myślę, że to mówi wszystko!

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!