Advertisement
Menu
/ marca.com

Pierwsza porażka Arbeloi w La Lidze

La Liga były do wczoraj jedynymi rozgrywkami, w których Álvaro Arbeloa nie poniósł jeszcze porażki od momentu objęcia pierwszej drużyny. Przegrana z Osasuną nie tylko kończy passę Hiszpana, ale i daje możliwość Barcelonie powrotu na pierwsze miejsce w tabeli.

Foto: Pierwsza porażka Arbeloi w La Lidze
Álvaro Arbeloa. (fot. Getty Images)

La Liga w ostatnich tygodniach stała się balsamem na problemy Realu Madryt, stwierdza MARCA. Przez dobre wyniki na krajowym podwórku Królewscy zostawili już za sobą pucharową katastrofę z Albacete oraz późniejszą druzgocącą porażkę w Lidze Mistrzów, która kosztowała ich miejsce w czołowej ósemce. 

Ostatnie niepowodzenia w innych rozgrywkach Real Madryt rekompensował sobie w Primera División, gdzie prezentował dużą stabilność. Zespół z Santiago Bernabéu odzyskał pozycję lidera po serii ośmiu zwycięstw z rzędu, w tym pięciu już od momentu przyjścia Álvaro Arbeloi. Jednak ligowy spokój dobiegł końca wraz z wczorajszą porażką z Osasuną. Według hiszpańskiego dziennika była to ostatnia kompromitacja, której „brakowało” już tylko do pełnego obrazu burzliwych tygodni zespołu. Arbeloa do tej pory był niepokonany w La Lidze, ale i ta passa dobiegła końca. 

Sobotnia porażka cofa drużynę do punktu wyjścia po czterech kolejnych zwycięstwach, dzięki którym wydawało się, że drużyna wraca na właściwe tory. „Brakowało nam bardzo dużo szybkości w grze. Przeciwko każdej niskiej obronie, każdemu rywalowi, który broni na swojej połowie, musisz wymieniać piłkę o wiele szybciej, bo inaczej łatwo im się będzie bronić. To coś, w czym musimy się poprawić, nad czym musimy pracować. Musimy atakować obiema stronami, ponieważ w tym momencie bardzo skupiamy naszą grę na lewej stronie, co jest normalne, ale musimy być też w stanie robić to po drugiej stronie”, stwierdził trener, odnosząc się do przewidywalnej aż do bólu gry swojego zespołu.

Liga przestała być talizmanem dla hiszpańskiego szkoleniowca, który zaznał już porażki we wszystkich trzech rozgrywkach, w których prowadził Real Madryt: w Pucharze Króla, Lidze Mistrzów i La Lidze. Co więcej, jeśli Barcelona wygra, ponownie wróci na pierwsze miejsce w tabeli. To kolejny cios dla zespołu, który w żaden sposób nie potrafi zbudować solidnej dyspozycji i regularności. Tym razem piłkarze zatrzymali się na czterech wygranych z rzędu. Arbeloa będzie musiał zmierzyć się z kolejnym trudnym momentem, dodaje MARCA. Gdy wydawało się, że drużyna zaczyna zostawiać wątpliwości za sobą, Osasuna uderzyła tam, gdzie boli najbardziej, i to zaledwie cztery dni przed kolejnym „finałem” w Lidze Mistrzów.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!