Przepiękny gol Viníciusa na Estádio da Luz został przyćmiony przez żałosne wydarzenia, do których doszło po celebracji bramki: domniemane rasistowskie obelgi pod adresem piłkarza Realu ze strony Prestianniego oraz chwilowe wstrzymanie meczu przez François Lexetiera.
Gol Viniego przeciwko Benfice był jedenastym trafieniem Brazylijczyka w sezonie, w którym ma też dokładnie tyle samo asyst. Jest jedynym zawodnikiem Realu, który ma dwucyfrowe liczby i w bramkach i w ostatnich podaniach. To coś, co w Barcelonie stało się wręcz codziennością, ale w klubie z Santiago Bernabéu – gdzie Mbappé skupia na sobie ciężar zdobywania goli – jest o wiele trudniejsze do osiągnięcia, zauważa dziennik MARCA.
Poza tym prawda jest taka, że Real Arbeloi w dużej mierze zawdzięcza swoją obecną sytuację (lider La Ligi i blisko awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów) przebudzeniu Viníciusa, na którego w wielu fragmentach tego sezonu spadała krytyka. Jego relacja z Xabim Alonso była szeroko komentowana, a oliwy do ognia dolała kontrowersja wokół zmiany skrzydłowego w drugiej połowie ligowego Klasyku na Bernabéu. Klub zostawił tę sprawę w rękach ówczesnego trenera i zawodnika, a Vinícius przeprosił wszystkich – poza Alonso.
Odejście Baska i przyjście na ławkę Álvaro Arbeloi uruchomiły najlepszą wersję Brazylijczyka. Nowy trener od pierwszego dnia publicznie otoczył Viníciusa wsparciem, gdy po porażce w Pucharze Króla z Albacete otwarcie podziękował napastnikowi za gotowość do gry na Carlos Belmonte.
Mimo to droga do odkupienia nie była prosta. W meczu z Levante, pierwszym bez Xabiego i z Arbeloą na ławce, Vinícius stał się celem złości dużej części kibiców na Bernabéu. Gwizdy towarzyszyły niemal każdej jego akcji, od pierwszej do ostatniej minuty, znacznie częściej niż w przypadku innych, takich jak Bellingham czy Valverde. Echo tych wyrzutów ciągnęło się także w kolejnym spotkaniu – znów u siebie, przeciwko Monaco – w którym Vinícius odpowiedział golem i trzema asystami.
Od tamtej pory dorzucił jeszcze cztery bramki (z Rayo, dwie przeciwko Realowi Sociedad po dwóch wywalczonych i samodzielnie wykorzystanych rzutach karnych, oraz z Benficą). Co ważniejsze, stał się latarnią zespołu w momencie, gdy pojawiły się wątpliwości co do formy fizycznej Mbappé. Problemy Francuza z lewym kolanem były mniej dotkliwe dzięki Viniemu, który poprowadził zespół przeciwko Realowi Sociedad – gdy Kiki siedział na ławce – oraz w Lizbonie, już z Mbappé na boisku.
Liga Mistrzów to ulubiona scena najlepszego Viníciusa: ma już 31 goli i 25 asyst w najważniejszych rozgrywkach klubowych w Europie, mając zaledwie 25 lat. Więcej ostatnich podań od Brazylijczyka dali tylko Messi i Cristiano, a on sam jest w tej klasyfikacji na równi z De Bruyne, Müllerem i Benzemą. Także pod względem zdobywania bramek jego liczby zaczynają robić poważne wrażenie: 13 goli w fazie pucharowej, w tym po jednym w każdej z dwóch ostatnich finałowych wygranych Realu – z Liverpoolem w 2022 roku i z Borussią Dortmund w 2024 roku, podsumowuje MARCA.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się