Advertisement
Menu
/ as.com

AS: Mourinho ma specjalną klauzulę odejścia w swoim kontrakcie z Benficą

Portugalczyk może opuścić Benficę za darmo do dziesięciu dni po zakończeniu sezonu. Reprezentacja jego ojczyzny nie wydaje się dla niego opcją. Ostatnio wywarł wrażenie na Florentino Pérezie.

Foto: AS: Mourinho ma specjalną klauzulę odejścia w swoim kontrakcie z Benficą
José Mourinho (fot. Getty Images)

Marco Ruiz z dziennika AS pisze, że Mourinho wywołał burzę wokół Realu Madryt pod koniec stycznia. Arbeloa stąpał wtedy po kruchym lodzie, szatnia wciąż myślała o odejściu Xabiego Alonso, a kibice byli bardzo podenerwowani. Ten mecz był dla nowego trenera sytuacją krytyczną, ponieważ drużyna wciąż nie mogła się otrząsnąć po porażce z Albacete i nie miała żadnego określonego sposobu gry. Wtedy pojawił się Mourinho, który jako mistrz ograł ucznia. Dał trenerowi Królewskich lekcję taktyki.

Cień Mourinho nadal jest bardzo długi w Realu Madryt, też dla samego Arbeloa, ze względu na to, że Portugalczyk znów zapadł w pamięci Florentino i części kibiców. W czasach, gdy szatnia daje oznaki silnego sprzeciwu wobec trenerów (co doprowadziło nawet do odejścia Xabiego), w powietrzu czuć zapach możliwego powrotu Portugalczyka. Istnieje bowiem klauzula, która, choć obecnie nie jest rozważana przez zarząd Królewskich, to przedstawia Mourinho jako hipotetyczną trenerską opcję na lato.

AS twierdzi, że portugalski szkoleniowiec, który podpisał kontrakt na dwa sezony w Lizbonie, może zrezygnować z dalszej pracy w Benfice bez żadnych kar finansowych w ciągu dziesięciu dni od rozegrania ostatniego meczu obecnego sezonu. Będzie mógł przejść do dowolnego klubu bez konieczności płacenia klauzuli wykupu, co zbliża go do Realu Madryt lub innego zespołu, który mógłby potrzebować jego usług. To Rui Costa sprowadził Mou do Benfiki. Klub był w trakcie wyborów prezesa i chociaż posunięcie to pomogło mu wygrać wybory, obie strony chciały pozostawić trenerowi tę furtkę na wypadek, gdyby Rui Costa nie został wybrany.

Mourinho cieszy się powrotem do swojego kraju. Czuje się dobrze w Lizbonie. Nigdy nie wypowiedział się na ten temat, ale wiadomo, że sympatyzuje z tym klubem, a do tego życie w Portugalii pozwala mu być bliżej rodziny i robić rzeczy, których wcześniej nie mógł. Do tej pory trener mieszkał w Londynie. Będąc w Benfice, spędza znacznie więcej czasu z najbliższymi. Z drugiej strony, wiarygodne źródła potwierdzają dziennikowi AS, że opcja przejęcia przez niego reprezentacji Portugalii po mistrzostwach świata jest obecnie mało prawdopodobna. Portugalska federacja uważa, że charakter José nie mógłby przeszkadzać mu w tego typu pracy.

AS podaje, iż Mourinho zamierza pozostać w Benfice i w przyszłym sezonie realizować projekt bardziej dostosowany do swojego stylu gry, ale, jak wynika z informacji przekazanych redakcji dziennika AS, telefon z Madrytu może wszystko zmienić. Mourinho nadal ma w sercu Królewskich. Wbrew temu, co publikują media, relacje między trenerem a Florentino Pérezem w ostatnich latach były raczej chłodne. Wraz ze zmianą miejsca zamieszkania i numerów telefonów obaj stracili kontakt. Pod koniec stycznia nie udało im się spotkać w Lizbonie, ponieważ Florentino nie przyleciał. Prezes Realu zdecyduje we wtorek, czy uda się na Estadio da Luz, czy ostatecznie zobaczą się w Madrycie, dopiero podczas rewanżu.

Wypowiedź Mourinho po meczu z 28 stycznia wzbudziła spekulacje na temat powrotu Mourinho do trenowania Realu Madryt. „Byłem bardzo bliski powrotu na Bernabéu po raz pierwszy od czasu mojego odejścia” – zaczął, zapytany o ewentualne spotkanie Realu Madryt z Benficą w 1/8 finału, które ostatecznie dojdzie do skutku. „Mój przyjaciel Óscar Ribot (agent mający duży wpływ na Florentino) wszystko przygotował, ale dzień wcześniej zadzwoniła do mnie Benfica i musiałem polecieć, aby podpisać kontrakt”.

Jednak ta wizyta, która mogła wydawać się pierwszym krokiem w kierunku przygotowania drugiego etapu kariery Mou w Realu, była tylko kolejnym przystankiem na trasie, którą Mourinho zaplanował po opuszczeniu Fenerbahçe, obejmującej największe miasta europejskiej piłki nożnej. Chciał przedstawić społeczeństwu swój sztab trenerski, obejrzeć mecze i odwiedzić ośrodki treningowe. Madryt był pierwszym przystankiem, a następnie były Londyn, Manchester, Mediolan i Turyn. Jednak nikomu nie umknęło, że podczas tej podróży doszło do jego spotkania z Florentino, a Xabi Alonso był w tamtym czasie mocno kwestionowany.

AS podsumowuje, że wkrótce znów dojdzie do pojedynku mistrza z uczniem. Mourinho pokusił się nawet o stwierdzenie: „Álvaro jest moim dzieckiem”. Świętował tak historyczny awans Benfiki, zarówno ze względu na wielkość tego wyczynu, jak i sposób, w jaki został osiągnięty, dzięki bramce Trubina w ostatniej minucie i wymarzonemu wynikowi 4:2. Pokazał wszystkim, że nadal potrafi sprawić, aby jego drużyna grała powyżej swoich możliwości. 

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!