Dani Carvajal 5 października 2024 roku doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego, zerwania więzadła pobocznego strzałkowego oraz zerwania ścięgna mięśnia podkolanowego w prawym kolanie. Wrócił do gry 9 lipca 2025 roku, czyli po 277 dniach. 27 września ubiegłego roku doznał kontuzji mięśnia płaszczkowatego również w prawej nodze, co wykluczyło go z gry na miesiąc. A 26 października po wejściu z ławki w El Clásico wykryto w tym samym prawym kolanie obecność „ciała wolnego stawowego”. Do kadry i dyspozycji trenerów wrócił na początku 2026 roku w meczu z Betisem. Od tego momentu zawsze otrzymywał powołanie na każdy mecz, ale w 10 takich przypadkach zaliczył tylko dwa wejścia z ławki: na 20 minut pucharowego meczu z Albacete i 17 minut europejskiego starcia z Monaco. To ostatnie 3 tygodnie temu.
Mecz na Mestalli był jego czwartym spotkaniem z rzędu bez ani minuty i kolejny raz Hiszpan nawet się nie rozgrzewał. Madryckie media zgodnie podają, że trenerzy i sztab medyczny uważają, że obrońca potrzebuje czasu, by móc wejść do regularnej gry i wzmocnić kolano, ale gracz zapewnia, że jest w pełni gotowy i powinien otrzymać szansę. Podkreśla się, że w grze dla 34-latka jest przede wszystkim mundial, najpewniej ostatni wielki turniej Carvajala z kadrą.
Teraz swoje do sprawy wtrącił Rafael Louzán. „Wchodzimy w ostatnią prostą rozgrywek klubowych i zespoły grają o wielką stawkę. Będziemy obserwować rozwój sytuacji kontuzjowanych piłkarzy. My przede wszystkim chcemy podziękować za współpracę ze strony klubów, która jest nadzwyczajna”, powiedział prezes Federacji na wydarzeniu w Maladze. „Carvajal to wspaniały piłkarz i wielki człowiek. Kontuzja wykluczyła go na długi czas, ale mamy nadzieję i chcemy zobaczyć go grającego tak szybko, jak to możliwe”.
Carvajal od września 2024 roku został powołany tylko na jedno zgrupowanie drużyny narodowej we wrześniu 2025 roku. Poza tym leczył różnego rodzaju kontuzje kolana. Teraz brak minut w Realu Madryt stawia poważny znak zapytania w kwestii powołania go na mundial.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się