Mbappé kończy z kryzysem rzutów karnych
Francuski napastnik wykorzystał 12 z 13 rzutów karnych, dzięki czemu skuteczność Realu w tym aspekcie w bieżącym sezonie wzrosła do 81%. Dwa lata temu Królewscy marnowali praktycznie co drugi rzut karny (55%).
Kylian Mbappé strzela gola z rzutu karnego w meczu z Rayo. (fot. Getty Images)
Rzut karny wykorzystany przez Kyliana Mbappé zapewnił Realowi Madryt zwycięstwo z Rayo Vallecano rzutem na taśmę. Francuz potwierdził tym samym, że jest swoistą gwarancją skuteczności przy strzałach z wapna, a to aspekt, z którym Królewscy mieli pewne problemy po odejściu z klubu Karima Benzemy w 2023 roku. Legendarny Francuz był etatowym i dość skutecznym wykonawcą rzutów karnych, jednak po jego wyjeździe do Arabii Saudyjskiej nikt tak naprawdę nie był przypisany do jedenastek na stałe, stwierdza Santiago Siguero z Marki.
Dziennikarz przypomina, że po odejściu Karima Carlo Ancelotti pozostawił kwestię rzutów karnych otwartą. Nie było wyznaczonego pierwszego wykonawcy, ponieważ Włoch wolał, by to sami piłkarze decydowali w zależności od swoich odczuć. W sezonie 2023/2024 pierwszym wykonawcą, przynajmniej teoretycznie, był Vinícius, który wykorzystał trzy strzelane przez siebie rzuty karne. Joselu podchodził do piłki równie często, lecz trafił tylko raz. Modrić i Rodrygo wykonywali po jednym rzucie karnym i obaj spudłowali. Z kolei Bellingham zamienił na gola swoje jedyne podejście. Real miał spory problem ze skutecznością przy rzutach karnych, co jednak nie przezkodziło ekipie Carletto w rozegraniu znakomitego sezonu, zakończonego dubletem w postaci mistrzostwa Hiszpanii i Ligi Mistrzów.
W 2024 roku Kylian Mbappé w końcu dołączył do Realu Madryt po wielu latach, w których raz było mu bliżej, a raz dalej do wymarzonej przeprowadzki do stolicy Hiszpanii. Jednak po przyjściu Francuza kwestia pierwszego wykonawcy rzutów karnych nadal nie była do końca rozstrzygnięta. Co prawda były gracz PSG był niemal zawsze pierwszym wyborem (10 karnych, 7 wykorzystanych), ale Vinícius wykonał aż 6 rzutów karnych (4 gole), a Bellingham 2 (jeden gol). Skuteczność Realu poprawiła się, ale wciąż była daleka od tej, jakiej można oczekiwać od klubu ze ścisłej światowej czołówki.
Ancelotti, który w kontekście wyboru wykonawców rzutów karnych kierował się przede wszystkim merytokracją, odszedł latem ubiegłego roku. Klub szybko wybrał jego następcę, Xabiego Alonso, od którego oczekiwano większego porządku w zarządzaniu kadrą, w tym w kwestii rzutów karnych. Jego pierwszym wykonawcą miał być Mbappé, lecz ta decyzja nie skończyła z pewną samowolką wśród piłkarzy. Tak było chociażby w wygranym 3:1 meczu z Villarrealem na Santiago Bernabéu, w którym karnego wykorzystał Vinícius. „Rzuty karne nadal będzie wykonywał Kylian. On jest wyznaczonym strzelcem, ale dziś zdecydowali między sobą”, mówił na pomeczowej konferencji prasowej w dość poważnym tonie Xabi. Jeszcze bardziej stanowczy był po zwycięstwie nad Valencią, również na Bernabéu. Mimo okazałego wyniku (4:0), Bask nie był zadowolony z faktu, że Vinícius po raz kolejny podszedł do karnego i ponownie go nie wykorzystał. „Mbappé jest pierwszym wykonawcą, ale później… zapadają decyzje”, stwierdził ówczesny szkoleniowiec Los Blancos.
Santiago Siguero zuważa, że od tamtej pory wszystkie karne brał już tylko Mbappé. Statystyki przemawiają za Francuzem, który wykorzystał 12 z 13 swoich prób, osiągając skuteczność przekraczającą 92%. Vinícius trafił raz na 2 próby, a Valverde nie wykorzystał jedynego karnego, do którego podszedł (przeciwko Al-Hilal podczas Klubowych Mistrzostw Świata). Skuteczność Mbappé, który nie wykorzystał tylko karnego w wygranym ligowym Klasyku z Barceloną, podniosła procent skuteczności Królewskich w egzekwowaniu jedenastek do 81%. W sezonie 2023/2024 było to zaledwie 55%, a w poprzedniej kampanii 66%. Poprawa w tym elemencie jest wyraźna, głównie dzięki Mbappé, który wydaje się definitywnie zakończył kryzys rzutów karnych, jaki panował w zespole.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze