Mourinho: To, co zrobił Courtois, było nie z tego świata
José Mourinho jeszcze raz wrócił wspomnieniami do środowego meczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Tym razem Portugalczyk chciał pochwalić zachowanie Thibaut Courtois, który po meczu znalazł czas, aby pogratulować Anatolijowi Trubinowi.
José Mourinho. (fot. Getty Images)
Bohaterem środowego meczu pomiędzy Benficą a Realem Madryt był bez wątpienia bramkarz Anatolij Trubin, który w doliczonym czasie gry zdobył bramkę na 4:2. Po spotkaniu mimo goryczy porażki Thibaut Courtois znalazł czas, aby z uśmiechem na ustach uściskać swojego kolegę po fachu, który dokonał czegoś nieprawdopodobnego. Do sceny tej postanowił teraz wrócić José Mourinho.
– Losowanie Ligi Mistrzów? Mieliśmy tylko dwie możliwości – Real Madryt lub Inter Mediolan. Nie było za dużego wyboru. I trafiliśmy na króla. Ostatnio, gdy jeden z zawodników Realu Madryt dał mi swoją koszulkę po meczu, to w żartach pokazałem moim kolegom symbol, jaki mają na rękawku. To piętnaście… Oni są królami. Ze wszystkim tym, co to oznacza. To nie tylko historia. Zagramy bez wątpienia z głównym kandydatem do wygrania tych rozgrywek. Ale wcześniej mamy jeszcze trzy mecze z Tondelą, Santa Clarą i Alvercą. I na tym musimy się skupić.
– Ale żeby już zakończyć temat meczu z Realem Madryt, to chciałbym powiedzieć o czymś, co wydarzyło się po zakończeniu spotkania. To, co Courtois zrobił z Trubinem, było nie z tego świata. Podczas tych gal UEFA czy Ligi Mistrzów, które odbywają się po zakończeniu sezonu, otrzymywał już nagrodę fair play. Chciałbym powiedzieć, że pośród tego smutku po porażce znalazł kilka sekund na to, aby ucieszyć się ze względu na swojego kolegę, który dokonał czegoś niesamowitego. Courtois zrobił to w momencie, w którym myśleliśmy tylko o sobie… Wydawało się, że jesteśmy całkowicie poza światem, więc nie miałem czasu, aby zdać sobie sprawę z tego, co zrobił Courtois. Ale to mnie nie zaskakuje, ponieważ on był moim zawodnikiem. To najlepszy bramkarz na świecie, a teraz tym zachowaniem pokazał, że przynajmniej dla mnie przejdzie do historii tej Ligi Mistrzów jako ktoś wielki niezależnie od tego, co się wydarzy dalej. To, co zrobił, było niesamowite.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze