– Postanowienie sędziego w sprawie Negreiry? Real Madryt jest w tej sprawie w sposób, który – moim zdaniem – jest niestosowny, bo dodatkowo wykorzystują to postępowanie, żeby próbować zdobyć informacje o Barçy, które dotyczą sfery poufnej: strategii, filozofii klubu, sposobu zarządzania. Ten wniosek był nie na miejscu i sędzia tak to właśnie ocenił. Pójdę dalej. Są w tym postępowaniu po to, aby podtrzymywać argumentację, o której wiedzą, że jest całkowicie nieprawdziwa, że nie ma żadnych podstaw, a robią to też po to, by podtrzymywać przekaz w swojej telewizji, mimo że doskonale wiedzą, że to nieprawda. Powiem tak: mam nadzieję, że jak najszybciej postępowanie zostanie umorzone, bo nie będzie niczego, co potwierdzałoby to, czego próbuje dowieść strona skarżąca, a Barça nigdy nie wpływała na rywalizację, próbując uzyskać faworyzowanie czy sędziowskie korzyści. Tak jest i cieszę się, że sędzia zatrzasnął Realowi drzwi przed nosem i powiedział mu, że jeśli chce się szukać informacji o Barçy i dowiadywać się czegoś o rywalu, to nie jest do tego właściwa droga. To próba bycia lepszymi od nas. My próbujemy być lepsi pracą, walką i robieniem rzeczy tak, jak należy, a nie ciągłym wchodzeniem tylnymi drzwiami i próbą gry z przewagą.
– Mecz z Elche? To La Liga. Jesteśmy we wszystkich rozgrywkach, wygraliśmy Superpuchar Hiszpanii, zajęliśmy miejsce w pierwszej ósemce w Lidze Mistrzów, więc idziemy prosto do 1/8 finału. To bardzo dobrze. To był nasz cel. Niełatwo było go osiągnąć, a ostatecznie się udało. Potem zobaczymy, co wydarzy się w Albacete, a teraz skupiamy się na La Lidze. Dziś w Elche czeka nas niezwykle trudny mecz. Mają świetnego trenera, grają bardzo dobrą piłkę, notowali dobre wyniki przeciwko zespołom, które teoretycznie były od nich lepsze i pokazują, że mają naprawdę mocną drużynę. Mają prezesa, który jest człowiekiem futbolu, dobrze dobrał współpracowników, a do tego z Éderem Sarabią jako trenerem, który bardzo dobrze nas zna, musimy być bardzo precyzyjni, żeby wygrać. Przyjechaliśmy po zwycięstwo i mamy zespół, który może wygrać. Jak mówił Flick, musimy wyjść od początku z dużą intensywnością, bo jeśli wyjdziesz bez intensywności, rywal zawsze może cię pokonać. Nie chodzi już tylko o talent, ale też o intensywność.
– Przedłużenie kontraktu Fermína? To wyjątkowa zasługa Deco. Na tym rynku pozyskaliśmy z operacji na zawodnikach ponad dziewięć milionów euro, a do tego on bardzo mocno pracuje nad tym, żeby Barça miała teraźniejszość i przyszłość. Fermín to kawał piłkarza – wszyscy wiemy, że jest w klubie od małego i jest tu świetnie zintegrowany. To wyjątkowy człowiek i bardzo utalentowany zawodnik, o którym nasz trener zawsze mówi w samych superlatywach. Deco i jego zespół mieli go cały czas na uwadze i uważali, że kontrakt Fermína trzeba poprawić. Mamy go z nami do 2031 roku i naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy, jaką wykonuje Deco.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się