Laporta: Cieszę się, że sędzia zatrzasnął Realowi drzwi przed nosem
Joan Laporta zabrał głos po obiedzie władz klubowych przed meczem z Elche. Prezes Barcelony wypowiedział się o spotkaniu, ale wysłał też sygnał po postanowieniu sędziego prowadzącego sprawę Negreiry, w którym odrzucono wniosek złożony przez Real Madryt dotyczący zbadania wszystkich audytów oraz raportów Barcelony z lat 2003–2021.
Joan Laporta. (fot. Getty Images)
– Postanowienie sędziego w sprawie Negreiry? Real Madryt jest w tej sprawie w sposób, który – moim zdaniem – jest niestosowny, bo dodatkowo wykorzystują to postępowanie, żeby próbować zdobyć informacje o Barçy, które dotyczą sfery poufnej: strategii, filozofii klubu, sposobu zarządzania. Ten wniosek był nie na miejscu i sędzia tak to właśnie ocenił. Pójdę dalej. Są w tym postępowaniu po to, aby podtrzymywać argumentację, o której wiedzą, że jest całkowicie nieprawdziwa, że nie ma żadnych podstaw, a robią to też po to, by podtrzymywać przekaz w swojej telewizji, mimo że doskonale wiedzą, że to nieprawda. Powiem tak: mam nadzieję, że jak najszybciej postępowanie zostanie umorzone, bo nie będzie niczego, co potwierdzałoby to, czego próbuje dowieść strona skarżąca, a Barça nigdy nie wpływała na rywalizację, próbując uzyskać faworyzowanie czy sędziowskie korzyści. Tak jest i cieszę się, że sędzia zatrzasnął Realowi drzwi przed nosem i powiedział mu, że jeśli chce się szukać informacji o Barçy i dowiadywać się czegoś o rywalu, to nie jest do tego właściwa droga. To próba bycia lepszymi od nas. My próbujemy być lepsi pracą, walką i robieniem rzeczy tak, jak należy, a nie ciągłym wchodzeniem tylnymi drzwiami i próbą gry z przewagą.
– Mecz z Elche? To La Liga. Jesteśmy we wszystkich rozgrywkach, wygraliśmy Superpuchar Hiszpanii, zajęliśmy miejsce w pierwszej ósemce w Lidze Mistrzów, więc idziemy prosto do 1/8 finału. To bardzo dobrze. To był nasz cel. Niełatwo było go osiągnąć, a ostatecznie się udało. Potem zobaczymy, co wydarzy się w Albacete, a teraz skupiamy się na La Lidze. Dziś w Elche czeka nas niezwykle trudny mecz. Mają świetnego trenera, grają bardzo dobrą piłkę, notowali dobre wyniki przeciwko zespołom, które teoretycznie były od nich lepsze i pokazują, że mają naprawdę mocną drużynę. Mają prezesa, który jest człowiekiem futbolu, dobrze dobrał współpracowników, a do tego z Éderem Sarabią jako trenerem, który bardzo dobrze nas zna, musimy być bardzo precyzyjni, żeby wygrać. Przyjechaliśmy po zwycięstwo i mamy zespół, który może wygrać. Jak mówił Flick, musimy wyjść od początku z dużą intensywnością, bo jeśli wyjdziesz bez intensywności, rywal zawsze może cię pokonać. Nie chodzi już tylko o talent, ale też o intensywność.
– Przedłużenie kontraktu Fermína? To wyjątkowa zasługa Deco. Na tym rynku pozyskaliśmy z operacji na zawodnikach ponad dziewięć milionów euro, a do tego on bardzo mocno pracuje nad tym, żeby Barça miała teraźniejszość i przyszłość. Fermín to kawał piłkarza – wszyscy wiemy, że jest w klubie od małego i jest tu świetnie zintegrowany. To wyjątkowy człowiek i bardzo utalentowany zawodnik, o którym nasz trener zawsze mówi w samych superlatywach. Deco i jego zespół mieli go cały czas na uwadze i uważali, że kontrakt Fermína trzeba poprawić. Mamy go z nami do 2031 roku i naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy, jaką wykonuje Deco.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze