Juanma Sevilla z dziennika AS pisze, że wylosowanie Realu Madryt w Copa del Rey oznaczało dla Albacete otrzymanie prezentu już po świętach Bożego Narodzenia. Wiadomo było, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że przeciwnikiem będzie drużyna biorąca udział w Superpucharze Hiszpanii, ale w klubie z La Manchy panuje ogromna radość po słabszych wynikach w lidze, ponieważ podjęcie drużyny Los Blancos oznacza wypełnienie Estadio Carlos Belmonte i duże wpływy z biletów, ponieważ nikt w stolicy La Manchy nie chce przegapić tego wydarzenia.
Ponadto mecz będzie miał wyjątkowy charakter ze względu na ponowne spotkanie Jesúsa Vallejo z Realem Madryt. Obrońca pochodzący z Aragonii przybył tego lata do La Manchy po wypełnienie kontraktu w klubie ze stolicy Hiszpanii i podczas miesięcy spędzonych w Albacete stał się liderem obrony, wykazując się charakterem i przywództwem, mimo że jego drużyna jest tą, która traci najwięcej bramek w drugiej lidze hiszpańskiej. Los sprawił, że Vallejo jest niepewny udziału w przyszłotygodniowym spotkaniu po kontuzji odniesionej w niedzielnym meczu z Leganés, więc jego udział występ przeciwko byłej drużynie jest wielką niewiadomą, dopóki nie poznamy oficjalnego raportu medycznego.
AS podsumowuje, że Belmonte będzie gościć Real Madryt po 21 latach przerwy, ponieważ ostatnia wizyta Królewskich na tym stadionie miała miejsce w 2005 roku w ramach rozgrywek ligowych, kiedy to Albacete grało jeszcze w Primera División. Drużyna z Madrytu wygrała wtedy 2:1 dzięki bramkom Ivána Helguery i Michaela Owena. W następnym tygodniu na Belmonte ma panować niesamowita atmosfera, przypominająca tę z początku lat 90., gdy Albacete grało w La Lidze i otarło się o awans do europejskich pucharów.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się