Simeone: Mecz na Metropolitano nie ma żadnego związku z tym, co wydarzy się jutro
Diego Simeone pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem z Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Atlético Madryt z tego spotkania z dziennikarzami w Dżuddzie.
Diego Simeone. (fot. Getty Images)
[MARCA] Wiesz, przed ostatnim mistrzostwem – gdy zostały dwa mecze – mówiłeś, że „wchodzimy w strefę Suáreza” i to się spełniło. Teraz wchodzimy w „strefę Juliána Álvareza”.
Nie, nie… nie wypada powtarzać haseł. Te zdania wychodzą naturalnie i wtedy po prostu powiedziałem to, co mi przyszło do głowy. Julián sam pokazał, jakim jest piłkarzem. Czasem słowa nie wystarczają – liczą się fakty. Oby jutro zagrał świetny mecz.
[Cadena COPE] W takich meczach często stawia się Real w roli faworyta, ale rzeczywistość jest taka, że w ostatnich siedmiu derbach Atlético przegrało tylko raz. Chciałem zapytać, czy plan z tych ostatnich derbów – nawet jeśli Atlético nie zawsze wygrywało – może się przydać, czy jednak gra tutaj, tak daleko, na pozornie neutralnym boisku, to zupełnie inna historia. Czy to zmienia twoją ideę meczu z Realem?
Zawsze myślę tak samo, bez względu na to, czy ktoś jest za, czy przeciw. Każdy mecz, który się zaczyna, jest inny od wszystkich poprzednich. Nie sądzę też, żeby spotkanie na Metropolitano miało jakikolwiek związek z tym, co zagramy jutro. Każdy mecz ma swoje atuty i okoliczności. Musimy zagrać tak, jak uważamy, że powinniśmy zagrać, żeby pozostać w tych rozgrywkach.
[Cadena SER] Teoretycznie jutro nie zagra Pablo Barrios – ten problem z mięśniem płaszczkowatym. To bardzo ważna strata, pewnie jeden z najbardziej decydujących pomocników w zespole. Jakie masz alternatywy? I czy Thiago Almada, który zaczął pierwszy mecz w pierwszym składzie, a potem tracił na znaczeniu – widzisz go wpasowanego w ten środek pola czy to nie jest opcja, którą bierzesz pod uwagę?
Wydaje mi się, że charakterystyka Barriosa nie jest podobna do charakterystyki Almady. Jeden to pomocnik od odbioru i równowagi, a drugi to „dziesiątka”, która została ustawiona bardziej w środku pola – więc oni nie konkurują o to samo miejsce, to nie jest ta sama pozycja. A jeśli chodzi o rozwiązania, mamy możliwość, żeby zagrał Llorente jako „ósemka”, tak jak robił to wiele razy. Jest Conor, jest Johnny… i jutro zdecydujemy, kto z tej perspektywy będzie najlepszy dla drużyny.
[El País] Chciałem zapytać o Sørlotha. Wygląda na to, że jest w jednym z najlepszych momentów od czasu, gdy przyszedł. Widać, że jest bardziej zaangażowany w walkę o piłki w powietrzu, nawet poprawił się w zgrywaniu i przedłużaniu akcji. Jak ważne może to być, żeby lepiej „mieszał się” z Juliánem?
Dla mnie Álex od momentu przyjścia jest teraz w swoim najbardziej regularnym okresie pod względem gry. Daje nam inne rozwiązania niż pozostali napastnicy, których mamy. W ofensywie potrzebujemy go z tą samą ambicją i tym samym głodem, z jakim teraz uczestniczy w grze. A jego siła fizyczna daje nam schematy, dzięki którym możemy atakować na różne sposoby. Potrzebujemy, żeby był dokładnie taki, bo zespół potrzebuje takiego Sørlotha.
[El Chiringuito] Chciałem zapytać o Juliána: nie jest na oczekiwanym poziomie. Jak Simeone tym zarządza? Rozmawiasz z nim? Trzeba go motywować, uspokajać, czy to taki piłkarz, któremu nie trzeba nic mówić?
Nie chodzi tylko o rozmowę o piłce. Czasem trzeba podejść i pogadać o innych sprawach z życia, które też są bardzo ważne. Działamy naturalnie – bo poza piłkarzem jest człowiek. A najważniejsze jest, żeby ten człowiek czuł się dobrze.
[dziennikarz z Anglii] Bywaliście tu wiele razy. Jakie są twoje wrażenia, skoro w przyszłości ten kraj będzie gospodarzem mundialu? Czy to twoim zdaniem dobre miejsce na takie wielkie turnieje?
Są ludzie, którzy są przygotowani, żeby podejmować decyzje o tym, kto jest gotowy, a kto nie. My za każdym razem, gdy przyjeżdżaliśmy grać do Arabii, byliśmy przyjmowani w najlepszy możliwy sposób – jak mówił też Koke – traktowano nas fantastycznie. Oby, jeśli mundial faktycznie będzie tutaj, wszystko odbyło się w najlepszy sposób, tak jak wyobraża to sobie cały kraj.
[dziennikarz z Arabii Saudyjskiej] Czy rozważałbyś pracę w naszym regionie?
My, trenerzy, nigdy nie zamykamy żadnych drzwi, bo rozumiemy, że piłka i życie mogą się cały czas zmieniać. Więc z mojego miejsca – nie zamykam tutaj żadnych drzwi.
[FIFA] Zwykle w takich decydujących meczach, gdzie przegrany odpada, między Realem Madryt a Atlético oglądamy ogromną rywalizację. Strona mentalna poprawia pewne elementy meczu… Czy rozmawiałeś z piłkarzami o aspekcie mentalnym w takich spotkaniach, zwłaszcza że w Superpucharze… [dziennikarzowi wyłączył się mikrofon, padają nazwiska Valverde i Morata]
Nie zrozumiałem końcówki o Valverde i Moracie, ale rozumiem sedno: że w życiu głowa jest wszystkim. Jasne, że aspekt mentalny w każdej pracy i w każdym zawodzie jest największym „bodźcem”, który pozwala dać z siebie maksimum. Oczywiście próbujemy nad tym pracować, próbujemy to pobudzać. Czasem wychodzi lepiej, czasem nie tak, jak byśmy chcieli, ale to jasne, że nasz umysł wpływa na nasze życie – cały czas, w każdej chwili.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze