Advertisement
Menu
/ as.com

Carvajal myśli tylko o Realu Madryt

Kapitan miał już na stole konkretne oferty, ale nie bierze pod uwagę wyjazdu do odległego miejsca poza poważną, sportową rywalizacją.

Foto: Carvajal myśli tylko o Realu Madryt
Dani Carvajal podczas jednego z treningów w Valdebebas. (fot. Getty Images)

Dani Carvajal odlicza ostatnie dni, zanim definitywnie pożegna się z problemem, jakiego nabawił się w prawym kolanie i który zmusił go do operacji dwa miesiące i tydzień temu. Jedyna troska kapitana Los Blancos to wrócić do pełni sił i być gotowym, by pomóc drużynie. Nie ma jeszcze wyznaczonej daty powrotu do rywalizacji, choć nie byłoby zaskoczeniem, gdyby pojawił się w Arabii Saudyjskiej, zwłaszcza jeśli zespół Xabiego Alonso awansuje do finału Superpucharu Hiszpanii. Najważniejsze jest dla niego to, by móc dać coś na boisku i dzięki temu mocniej wpływać także na sprawy szatni, tak aby codzienne funkcjonowanie drużyny wróciło do normalności, opisuje dziennik AS.

Na razie nie wybiega myślami w przyszłość dalej niż do 30 czerwca. Nie ma pośpiechu. Wie, że klub mu odpowie, a działacze położą na stole możliwość przedłużenia umowy o kolejny sezon – pod warunkiem że będzie w stanie regularnie pomagać na boisku. To z kolei otworzyłoby mu drogę do wyjazdu na mistrzostwa świata, o czym mówił mu sam De la Fuente.

Carvajal ma też jasność co do jednego: to ciało będzie decydować – ono wyznaczy, co wydarzy się po tej dacie. Wtedy będzie miał już za sobą trzynaście kolejnych sezonów w pierwszej drużynie Realu Madryt. Real Madryt jest jego domem i to miejsce, w którym chce być, ale pod warunkiem, że będzie ważny na boisku. Wierny swojej rywalizacyjnej, zwycięskiej naturze – tej samej, która pomogła klubowi zdobyć w ostatniej dekadzie najwięcej europejskich trofeów – ostateczną decyzję podejmie głowa i organizm, zauważa AS.

W Valdebebas mają świadomość, że Carvajal jest kimś więcej niż tylko piłkarzem, dlatego również nie spieszą się z rozstrzyganiem jego przyszłości. Jest komunikacja i zaufanie, choć jak dotąd nie doszło jeszcze do żadnych konkretnych rozmów. Sam boczny obrońca także wie jedno: przynajmniej na ten moment nie bierze pod uwagę wyjazdu do odległego miejsca, poza poważną, sportową rywalizacją. Carvajal miał już na stole oferty „przyprawiające o zawrót głowy” ze względu na pieniądze, ale nigdy ich nie przyjął – nawet nie wchodził w negocjacje. Jego przyszłość wiąże się z Realem Madryt. Niedawny wyjazd do Kataru miał tylko jeden cel: zobaczyć się z Joselu i spędzić kilka dni z rodziną. Nie po to, by rozmawiać z jakimkolwiek klubem, podsumowuje AS.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!