Advertisement
Menu
/ as.com

Cucho: Będzie trudno, ale to nie niemożliwe, aby wygrać

Napastnik Betisu, Cucho, w przeddzień meczu z Realem Madryt na Santiago Bernabéu udzielił wywiadu dziennikowi AS. Poniżej przedstawiamy zapis tej rozmowy z 26-letnim atakującym.

Foto: Cucho: Będzie trudno, ale to nie niemożliwe, aby wygrać
Cucho. (fot. X)

Jak się czujesz?
Czuję, że jestem na poziomie, z którego mogę być dumny, chociaż zawsze można się poprawiać. Jestem podekscytowany tym, co przed nami i nie mogę się już doczekać najbliższego meczu.

Dziewięć bramek i trzy asysty przy rozegraniu ponad 1600 minut. Jesteś usatysfakcjonowany?
Zbudowałem pewną opinię na swój temat, która wykracza poza same liczby i skupia się na wykonywanej przeze mnie pracy i na tym, co robię dla drużyny. To dobrze, że to też jest dostrzegane. Jeśli chodzi o same liczby, to zawsze będę chciał więcej, chociaż są one według mnie dobre.

Teraz jedziesz na Santiago Bernabéu. Był taki moment w 2019 roku, gdy jako zawodnik Hueski gola strzeliłeś już po trzech minutach…
Bardzo dobrze pamiętam tamten dzień. Na trybunach była wtedy moja rodzina i mimo porażki to był dla mnie magiczny wieczór. To moment, który zachowam w pamięci.

Jak nawiązać rywalizację z Realem Madryt?
Real Madryt może ci wygrać mecz jakimkolwiek detalem za sprawą swojej jakości. Musimy postarać się przeciwstawić jakości zawodników Realu Madryt i odgrywać ważną rolę z piłką przy nodze. Człowiek zawsze ma tę nadzieję na to, aby tam wygrać. Będzie trudno, ale to nie niemożliwe.

Czy to możliwe, aby z takim rywalem utrzymać swoją filozofię gry?
W tego typu meczach czasami ważniejsze jest to, czego unikniesz, a nie, co zrobisz. To oni będę się więcej utrzymywać przy piłce, musisz być uważny… Ale jeśli będziesz miał dwie czy trzy szanse bramkowe, to musisz je wykorzystać. Oby udało się zapunktować.

Barcelona jest liderem, wokół Xabiego Alonso są wątpliwości… Myślisz, że ten Real Madryt to słabsza drużyna?
Myślę, że nie. Real Madryt zawsze będzie Realem Madryt. Gdy kogoś brakuje, to wchodzi ktoś inny na podobnym poziomie. Mówimy tutaj o jednej z najlepszych drużyn, jeśli nie najlepszej w historii. Widzę tam wielki zespół. Gdy przechodzisz przez passę, która nie jest zbyt dobra, to chcesz dwa razy bardziej coś udowodnić…

Nie zagra Mbappé. To pomaga?
Szczerze mówiąc, życzę mu jak najszybszego powrotu do zdrowia. Posiadanie Mbappé na boisku zawsze będzie dobre dla La Ligi. Z naszej perspektywy oni tracą w ataku, ale patrzysz na ich ławkę rezerwowych i mają tam zawodników klasy światowej, aby go zastąpić.

Atlético, Barcelona… Betis trochę kosztują te mecze z największymi.
Tak, mieliśmy te problemy w tych meczach. Uciekały nam pewne detale… A przy jakiejkolwiek najmniejszej przewadze, te drużyny po prostu to wykorzystają. Przed nami szansa na to, aby pokazać, że tutaj jesteśmy. Futbol zawsze daje ci szansę na rewanż.

Marzycie o Lidze Mistrzów?
Praca z nadziejami to coś najlepszego, co może mieć drużyna. Tak, marzymy o Lidze Mistrzów – czy to poprzez jedną drogę, czy drugą. Wiemy, że jesteśmy blisko i że trzeba dalej zbierać punkty. W Betisie nie ma konformizmu. Tutaj jest tylko praca i mamy odpowiednią drużynę, aby to osiągnąć.

Są duże nadzieje w związku z Ligą Europy. Początek mieliście bardzo dobry. Tak to widzicie?
Tak. Ma na to wpływ doświadczenie z poprzedniego roku. Kibice i my sami wiemy, że możemy tam dotrzeć. Do nadziei tych podchodzimy z pełną powagą, chcemy zachować równowagę we wszystkich trzech rozgrywkach, najtrudniejsze zaczyna się dopiero teraz. Bardzo bym chciał i to byłoby spełnieniem marzeń, gdybym wygrał coś z Betisem.

Nie ma Isco. Jak to na was wpływa na wszystkich poziomach?
Szkoda, że przechodzi przez takie chwile, ale to gość silny mentalnie i motywuje cię tym do pracy. Zawsze chce wyjść z tego dołka i my go w tym wszystkim wspieramy. To jasne, że gdy masz na boisku jednego z najlepszych zawodników La Ligi, to odczuwasz to. Mam nadzieję, że wróci, ale że wróci w dobrej formie. Trzeba nauczyć się powrotów – nie szybkich, ale dobrych. Wróci w najlepszy możliwy sposób i pomoże nam w końcówce sezonu.

Jak on się z tym czuje?
Ma duże chęci. Wie, że jest dla nas absolutnym odnośnikiem, że jest kapitanem. Jego nastawienie jest wielkie, to motywuje nas do dalszej pracy.

Rok mundialu. Patrzysz w tym kierunku?
Tak. Pod względem osobistym to marzenie, które mam od wielu lat. Chcę reprezentować mój kraj na mundialu, ale też nie zadręczam się tą myślą. Chcę jak najlepiej grać dla Betisu, a później na podstawie tego oby nadeszła nagroda.

Betis poszukuje napastnika…
Ktokolwiek przyjdzie, będzie mile widziany. Pozycja nie ma znaczenia. Aby osiągać wielkie rzeczy, musisz mieć kompletną drużynę. Ale to praca dla dyrekcji i ja się w to nie mieszam. Jak mówiłem, ktokolwiek by nie przyszedł, będzie tu mile widziany. Przed nami długie zimowe okienko transferowe, zawsze tak jest. Ja będę pracował tak samo, a nawet dwa razy więcej, aby dalej grać.

Bez Bakambu teraz ofensywa spoczywa praktycznie tylko na tobie.
To prawie niemożliwe, aby grać wszystko, chociaż w głowie byś tego chciał. Piłkarz zawsze chce grać wszystko, ale pod względem fizycznym nie zawsze się tak da. Im szerszy skład, tym lepiej. Jeśli przyjdą nowi zawodnicy, to bez wątpienia nam pomogą.

Mówiłeś już o Mbappé, ale kto jest dla ciebie odnośnikiem?
Był jeden konkretny – Falcao. Byłem jeszcze mały i zanim w ogóle zadebiutowałem w zawodowym futbolu bardzo się na nim skupiałem. Strzelał w Porto, w Atlético… Bardzo skupiałem się również na Kunie Agüero. Podobał mi się jego sposób gry. To były moje dwa odnośniki.

Oglądaliśmy już najlepszego Cucho w Betisie?
Nie, jeszcze nie. Mam jeszcze dużo więcej do zaoferowania i dużo do poprawy. Właśnie w tym celu codziennie pracuję. Nie zadowalam się tym.

I jest Manuel Pellegrini.
Manuel jest głową tego projektu. To fundament wszystkiego. Każdy z zawodników jest dumny z tego, że jest pod jego rozkazami. To trener uznany na szczeblu światowym i z wielkim doświadczeniem. Staramy się robić wszystko, aby był z nas dumny. To legenda tego klubu.

Wydawało się, że to przedłużenie kontraktu nigdy nie nadejdzie.
Takie rzeczy się zdarzają, ale w szatni wszyscy wiedzieliśmy, że to coś, co musiało nadejść. To była kwestia szczegółów… Myślę, że gdy myślisz o Betisie, to myślisz o Pellegrinim. Niektóre rzeczy rodzą się, aby być razem. To przyjemność, że jest tutaj z nami.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!