Dlaczego Celta nie generuje tak dobrych odczuć, jak w poprzednim sezonie?
Nie zgadzam się z tym. Sytuacja punktowa na tym etapie sezonu jest podobna, a do przerwy świątecznej możemy podejść nawet z lepszymi liczbami niż przed rokiem. Ponadto bardzo dobrze sobie radzimy w Europie. To prawda, że w tym sezonie La Ligi nie wygraliśmy jeszcze u siebie, ale z drugiej strony ludzie nie mówią już o tym, jak silną drużyną jesteśmy na wyjazdach. Potrzebujemy skupić się na każdym meczu i dalej wierzyć w zespół i w to, co robimy.
Gra co trzy czy cztery dni robi swoje?
Mamy trenera, który od momentu przejęcia drużyny stawiał na bardzo duże rotacje. Czasami, gdy rozgrywamy dwa mecze w tygodniu, to wystawiamy dwie zupełnie inne jedenastki. Wszyscy w kadrze jesteśmy w rytmie meczowym, a to jest bardzo zdrowe. Żaden zawodnik nie jest przemęczony liczbą rozegranych minut.
Jako specjalista w walce o górne piłki – dlaczego drużyna jest tak słaba w obronie przy stałych fragmentach gry?
Nie jestem pewny, jak dokładnie wyglądają te statystyki, ale to prawda, że to kwestia, w której musimy się poprawić. I pracujemy nad tym, aby to osiągnąć. To małe detale i każdy zawodnik musi być skupiony. W takich chwilach nie możesz się rozprężać. W dzisiejszym futbolu stałe fragmenty są bardzo ważną częścią gry i przy tych akcjach pada dużo goli.
Marcosowi Alonso, twojemu partnerowi w obronie, po tym sezonie wygasa kontrakt. Myślisz, że go przedłuży?
Uff! To dla mnie bardzo trudne pytanie. Oby tak było, ponieważ to bardzo ważny zawodnik dla naszej drużyny.
Ostatniego lata otrzymałeś ofertę z włoskiego Como. Dlaczego nie doszło do transferu?
Były rozmowy, ale ja gram w jednej z najlepszych lig, a w tym sezonie również w Lidze Europy. To dla mnie wielki przywilej, że jestem w Celcie. Gdy otrzymujesz ofertę, to musisz ocenić różne aspekty, a ja zawsze mówiłem, że jestem tutaj bardzo szczęśliwy.
Gdy ostatnim razem zagrałeś na Santiago Bernabéu, to Celta doświadczyła bardzo kontrowersyjnego sędziowania w Copa del Rey.
Tamtego dnia udowodniliśmy, że możemy się postawić tego typu drużynom na wyjazdach. Udało się nam wywalczyć dogrywkę po tym, jak przegrywaliśmy 0:2 i mimo ostatecznego odpadnięcia, to wszystko, co się wydarzyło, dodało nam wiary w to, że z takich meczów również możemy coś wyciągać.
To dobrym moment na starcie z Realem Madryt, który 72 godziny po waszym meczu zagra z Manchesterem City?
Nie wiem, czy będzie to miało na nich jakikolwiek wpływ. Spodziewamy się spotkać z bardzo silnym rywalem. Oni są w walce o tytuł i naprawdę potrzebują tych trzech punktów. Niezależnie od tego, czy to dobry moment, czy nie, jedziemy tam z pokorą, aby zagrać z wielką drużyną, ale też z przekonaniem, że jeśli wszystko zrobimy dobrze, będziemy mogli wywieźć coś pozytywnego – czy to Real Madryt, czy to Barcelona.
Mbappé jest obecnie nie do zatrzymania?
Nie. To prawda, że znajduje się w wielkiej formie i będzie trudno, ale nie ma zawodników nie do zatrzymania. Ciekawie będzie zmierzyć się z jednym z największych piłkarzy światowego futbolu.
Jaka jest najlepsza strategia na Real Madryt – wysoki pressing czy cofnięta obrona?
Musisz połączyć obie te rzeczy. Musisz umieć nisko bronić, ponieważ mają wielu bardzo szybkich i niebezpiecznych zawodników, którzy poszukują wolnych przestrzeni. Ale my również jesteśmy drużyną, która lubi grać piłką i nie będziemy cały czas cofnięci w oczekiwaniu. Musimy zagrać nasz najlepszy futbol.
Zagrasz ze Szwecją na barażach do mundialu. Mimo kiepskiego czasu waszej reprezentacji, wierzysz w awans?
Oczywiście, że tak. To jeden z moich największych celów na ten sezon, jedno z moich marzeń. Wiemy, że baraże będą trudne, ale mamy bardzo dobrą drużynę.
Dlaczego Szwecja tak słabo poradziła sobie w fazie grupowej?
To było naprawdę rozczarowujące, spodziewaliśmy się dużo więcej po nas samych. Trudno jest zidentyfikować konkretny główny problem. Chociaż straciliśmy ważnych zawodników, to nie jest to wymówka. Teraz z nowym selekcjonerem odzyskaliśmy energię. Było źle, ale musimy myśleć o tym, co przed nami i o tym, że mamy zawodników klasy światowej – na przykład w ataku. Wiemy, że gdy pracujemy jako drużyna, to jesteśmy bardzo silni.
W ostatnim meczu reprezentacji popełniłeś duży błąd. Trudno było zapomnieć o tej pomyłce w meczu ze Słowenią?
To jest futbol i takie rzeczy dzieją się wiele razy podczas kariery. Nawet u najlepszych zawodników. Na szczęście nie był to kluczowy mecz w kontekście naszego wyjazdu na mundial.
Co dzieje się z Alexandrem Isakiem, za którego Liverpool zapłacił tego lata 150 milionów euro, a teraz nie gra tak jak oczekiwano?
Przez wiele lat był na bardzo wysokim poziomie. Ma za sobą lato z wieloma problemami i nie mógł dobrze przepracować okresu przygotowawczego. Jestem przekonany, że dobrze sobie poradzi zarówno w reprezentacji Szwecji, w której jest bardzo ważny, jak i w Liverpoolu. To wielki piłkarz.
Uważasz, że inny napastnik waszej reprezentacji, Viktor Gyökeres, byłby dobrym transferem dla Realu Madryt czy Barcelony?
Trudno jest mówić o innych klubach skoro niedawno przeszedł do Arsenalu, jednej z najlepszych drużyn na świecie. Grałem z nim od czasów dziecięcych, ponieważ byliśmy w tej samej akademii. Wiem, jak dobrym jest piłkarzem i jak to dobrze jest mieć w zespole tak szybkiego i silnego zawodnika. Ma możliwości na to, aby grać w każdej lidze.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się