Koszykarze wracają do rywalizacji po przerwie na reprezentacje. Królewscy od razu wskakują na głęboką wodę, bo czeka ich wyjazd do Stambułu na mecz z Efesem. Fakt, że wypadł on właśnie teraz, jest bardzo niewygodny dla Sergio Scariolo, ponieważ niektórzy zawodnicy wrócili do Madrytu zmęczeni. Przykładem może być Andrés Feliz, który poleciał najpierw do Meksyku, a następnie na Dominikanę. Jeszcze dłuższe podróże mają za sobą Campazzo czy Deck, bo oni byli na Kubie oraz w Argentynie. Ledwie oni wszyscy wrócili do stolicy Hiszpanii, a tu od razu trzeba polecieć do Stambułu na starcie z wymagającym rywalem.
Efes w tym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. W Eurolidze wygrał tylko pięć spotkań, co przekłada się dopiero na 15. miejsce w tabeli. Na krajowym podwórku do pewnego momentu wszystko układało się dobrze, ale przytrafiła się seria trzech porażek z rzędu. Gorsza dyspozycja skutkowała zwolnieniem Igora Kokoškova. Tymczasowo drużynę prowadzi jego asystent – Rado Trifunović. Efes nie potrafi znaleźć właściwego szkoleniowca od momentu odejścia Atamana. Problemy nie omijają też zawodników. Dzisiaj na pewno nie zagra Shane Larkin, którego czeka operacja i dłuższa przerwa. Zabraknie również kontuzjowanego Vincenta Poirier.
Real Madryt jest stawiany w roli faworyta dzisiejszego spotkania, ale to wcale nie będzie łatwa przeprawa. Przerwa na reprezentacje mogła wybić drużynę z rytmu i dochodzi też do tego zmęczenie. Rywal mierzy się ze swoimi problemami, jednak Królewskim z Efesem na wyjeździe zawsze gra się trudno. Wygrali tam tylko raz w ostatnich siedmiu spotkaniach. Wygrana oczywiście bardzo by pomogła w tabeli, w której panuje ogromny ścisk. Ewentualna porażka może wyrzucić madrytczyków poza pierwszą dziesiątkę.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:15. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się