Wczoraj Real Madryt pewnie pokonał Athletic Bilbao 3:0 na San Mamés, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Bardzo ważnymi postaciami w ekipie Xabiego Alonso byli m.in. Trent Alexander-Arnold, który prezentował się bardzo pewnie na prawej stronie i zanotował asystę, oraz Eduardo Camavinga, który dzielił i rządził w środku pola. Niestety, obaj piłkarze przypłacili to spotkanie urazami. AS i MARCA, powołując się na klubowe źródła, informują, że oba przypadki są „niepokojące”, choć dopiero dzisiejsze badania pozwolą określić stopień urazu i ewentualny czas absencji obu graczy.
Jako pierwszy w 55. minucie meczu kontuzji nabawił się Trent, który poczuł ból w lewej nodze po tym, jak wykonał dłuższe podanie przy linii bocznej i dodatkowo nadepnął na but Alejandro Rego. Anglik natychmiast poprosił o zmianę, a jego miejsce na placu gry zajął Raúl Asencio. Pierwsze informacje, które dalej utrzymuje m.in. AS, mówiły o kontuzji mięśnia czworogłowego lewego uda. Z kolei Miguel Ángel Díaz z COPE podaje, że defensor nabawił się kontuzji w mięśniu przywodzicielu lewego uda. Wszystkie media są zgodne w jednym – w tym roku Trenta na boisku już nie zobaczymy.
Nieco bardziej optymistycznie może wyglądać sytuacja Eduardo Camavingi, który w 66. minucie został brutalnie sfaulowany przez Alejandro Berenguera i doznał urazu lewego stawu skokowego. Francuz próbował jeszcze kontynuować grę, jednak w 69. minucie musiał odpuścić i zmienił go Arda Güler. W temacie pomocnika wszystkie hiszpańskie media są zgodne i przekazują, że nie doszło do poważniejszej kontuzji i Camavinga odczuwa tylko ból w kostce. Jego absencja nie powinna być długa i ocenia się, że będzie wynosić od 7 do 14 dni.
Dzisiaj obaj zawodnicy powinni przejść badania w Valdebebas, które definitywnie potwierdzą urazy Anglika i Francuza.
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się