Ostateczny skład 48 uczestników najbardziej rozbuchanego mundialu w historii poznamy dopiero po najbliższym okienku reprezentacyjnym w marcu. Los został już jednak rozlosowany i 22 reprezentacje, które wywalczyły drugą szansę w barażach europejskich i międzykontynentalnych, znają już drogę, jaką muszą przejść, by sięgnąć po jeden z sześciu biletów, które wciąż pozostają do wzięcia.
Baraże w Europie
Cztery z tych miejsc rozdzielą między sobą 16 drużyn zakwalifikowanych do baraży europejskich, podzielonych na cztery ścieżki. Dwanaście reprezentacji z najlepszym rankingiem FIFA, które zajęły drugie miejsce w swoich grupach eliminacyjnych, trafiło do trzech pierwszych koszyków. Czwarty koszyk utworzyły cztery ekipy, które dostały się do baraży poprzez Ligę Narodów. Warto podkreślić, że zespoły z koszyków 1 i 2 rozegrają półfinały u siebie. Los sprawił jednak, że wszystkie drużyny z koszyka 1 – jeśli awansują do finału – będą walczyć o wszystko już na wyjeździe.
Ścieżka 1:
Półfinał 1: Włochy – Irlandia Północna
Półfinał 2: Walia – Bośnia i Hercegowina (gospodarz finału)
Ścieżka 2:
Półfinał 1: Ukraina – Szwecja (gospodarz finału)
Półfinał 2: Polska – Albania
Ścieżka 3:
Półfinał 1: Turcja – Rumunia
Półfinał 2: Słowacja – Kosowo (gospodarz finału)
Ścieżka 4:
Półfinał 1: Dania – Macedonia Północna
Półfinał 2: Czechy – Irlandia (gospodarz finału)
Walia, Polska i Dania to jedyne trzy reprezentacje z tego grona, które wystąpiły na ostatnim Mundialu w Katarze. Uwaga i tak skupiała się jednak przede wszystkim na potencjalnych rywalach Włoch, którzy staną do trzecich z rzędu baraży… a dotychczasowe doświadczenia nie napawają optymizmem.
Nikt z przedstawicieli włoskiej delegacji – poza Marco Materazzim (mistrzem świata z 2006 roku), który uczestniczył w losowaniu – nie chciał nawet słyszeć o Szwecji (wyeliminowała ich w 2018 roku) ani Macedonii Północnej (pozbawiła ich wyjazdu do Kataru). Obie drużyny znalazły się w koszyku 4. Ostatecznie los wysłuchał włoskich próśb i w półfinale zmierzą się z Irlandią Północną. Mniej szczęścia mogą mieć w ewentualnym finale, bo zagrają wtedy na wyjeździe – z Walią lub Bośnią i Hercegowiną.
Szwecja, po fatalnej fazie grupowej, również znajdowała się pod baczną obserwacją. Po tym, jak udało się uniknąć Włoch, w półfinale zagra z Ukrainą. Zwycięzca tego starcia rozegra finał u siebie. Drugą stronę tej ścieżki tworzą Polska i Albania – na papierze to najbardziej wyrównana drabinka całego losowania.
Turcja jawi się jako wyraźny faworyt do zdobycia trzeciego biletu i powrotu na mistrzostwa świata po raz pierwszy od turnieju w Korei i Japonii w 2002 roku, gdzie dotarła do półfinału. Jej półfinałowy rywal, Rumunia, wydaje się trudniejszą przeszkodą niż zwycięzca pojedynku Słowacja – Kosowo. Nie wszystko ułoży się jednak idealnie, bo finał Turcy musieliby rozgrywać na wyjeździe.
W ostatniej ścieżce po jednej stronie drabinki znalazły się Dania i Macedonia Północna, a po drugiej Czechy i Irlandia. Dania, po „wpadkach” w dwóch ostatnich kolejkach eliminacji z Białorusią i Szkocją, stoi pod ogromną presją. Zwłaszcza że może po raz pierwszy w historii awansować na trzeci mundial z rzędu. Duńczycy muszą przy tym mieć świadomość, że ewentualny finał rozegrają poza stadionem Parken.
Komentarze (75)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się