José Luis Calderón z dziennika MARCA stwierdza, że początek kadencji Arbeloi na czele Castilli miał pewien problem. Trener i jeden z jego letnich transferów, Álvaro Leiva, mieli nieporozumienie w okresie przedsezonowym. Zawodnik nie spełnił oczekiwań Arbeloi i od tamtego czasu walczył o zaufanie szkoleniowca,
Zabliźnienie „rany” zajęło trzy miesiące. Jednak w końcu Leiva ponownie dołączył do drużyny Castilli. Stało się to po tym, jak był już prawie poza Valdebebas i po „wygnaniu” do Realu Madryt C. Problem zakończył się szczęśliwie, czego dowodem było wystawienie skrzydłowego w pierwszym składzie w ostatnim meczu Castilli przeciwko Cacereño.
MARCA zauważa, że Leiva był jedną z największych niespodzianek Arbeloi podczas opracowywania jego pierwszego projektu Castilli. Trener poprosił o „zakontraktowanie” utalentowanego skrzydłowego (w zeszłej kampanii był wypożyczony do Algeciras) i stał się on wielkim wzmocnieniem ofensywnym drużyny rezerw wraz z Rachadem Fettalem.
Leiva przybył z łatką gracza podstawowego składu i takiego, który ma robić różnicę. Miał profil, który idealnie pasował do trenera ze względu na swoją szybkość, drybling i determinację. Arbeloa czekał na niego z otwartymi ramionami, ale już na samym początku plany się zmieniły. Leiva rozczarował trenera na starcie przedsezonowych przygotowań, a kontuzja po zgrupowaniu w Marbelli pod koniec lipca jeszcze bardziej skomplikowała sytuację. Zaraz po przybyciu Leiva „zniknął”.
Nie brał udziału w żadnym z sześciu przedsezonowych meczów towarzyskich rezerw, a Arbeloa ostatecznie go odrzucił. Trener nie zawahał się przed rezygnacją z jednego z najlepszych wzmocnień i przekazał sprawę Leivy w ręce klubu. Zawodnik trafił na listę transferową miesiąc po powrocie do Madrytu (oraz po przedłużeniu kontraktu do 2027 roku) i otrzymał kilka ofert odejścia. Ostatecznie jednak zdecydowano, że zostanie, ale „zdegradowano” go do Realu Madryt C. Tam musiał rozpocząć swoją osobistą drogę powrotu do formy po wyleczeniu kontuzji. I udało mu się.
MARCA informuje, że po poprawie kondycji fizycznej i rozegraniu przez niego kilku meczów (łącznie sześciu) w Realu C, pod koniec października Arbeloa ponownie otworzył Leivie drzwi do Castilli, gdy włączył go do kadry na mecz z Southampton w ramach Premier League International Cup. Od tamtego czasu rola 20-latka rosła, aż w końcu w sobotę wystąpił w pierwszym składzie przeciwko Cacereño. W meczu tym zaprezentował się znakomicie, pokazując wszystkie swoje ofensywne umiejętności, dzięki którym stał się jednym z najlepszych letnich wzmocnień drużyny. Leiva powrócił i jego sprawa została rozstrzygnięta. To „transfer”, który wzmacnia drużynę rezerw.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się