REKLAMA
REKLAMA

SER: Zgrzyty między Viníciusem a Xabim zaczęły się już w Miami

„Gruba awantura” miała miejsce przed meczem z PSG.
REKLAMA
REKLAMA
SER: Zgrzyty między Viníciusem a Xabim zaczęły się już w Miami
Vinícius i Xabi Alonso podczas Klasyku. (fot. Getty Images)

Madridismo z uwagą śledzi relacje między Viníciusem a Xabim Alonso. Najnowsze doniesienia z programu El Larguero opisują całkowity brak kontaktu między Viníciusem a Alonso, a historia zaczęła się pechowo już w Stanach Zjednoczonych, gdzie tego lata Real Madryt grał Klubowy Mundial. Paris Saint-Germain wyeliminował wtedy drużynę, która dopiero stawiała pierwsze kroki po odejściu Carlo Ancelottiego. To właśnie podczas tamtego zgrupowania zrodził się zalążek napięć między piłkarzem a trenerem, których publiczny wybuch w Klasyku nastąpił po zmianie Brazylijczyka.

Jesús Gallego opisał wydarzenia z 8 lipca 2025 roku, dnia poprzedzającego półfinał Klubowego Mundialu. W samym środku lata doszło do pierwszego starcia Viníciusa z Xabim Alonso podczas treningu przed meczem z francuskim zespołem, po tym jak Brazylijczyk dowiedział się, że nie wyjdzie w podstawowym składzie przeciwko Francuzom. Gallego określa tę sytuację jako „grubą awanturę” i relacjonuje, co dokładnie się stało. Real Madryt ćwiczył na boisku The Gardens w Palm Beach. Do tamtej chwili Xabi Alonso stawiał na Viníciusa i Gonzalo pod nieobeność Mbappé.

Pierwsze spięcie miało miejsce w Miami. „Pamiętamy, że Mbappé do tamtego spotkania nie wychodził w pierwszym składzie, a podstawową parę stanowili Vinícius i Gonzalo. Na treningu przed meczem PSG – Real Madryt Vinícius znalazł się jednak wśród rezerwowych, a w wyjściowej jedenastce byli Mbappé i Gonzalo” – tłumaczy prowadzący Hora 25 Deportes. „Tego dnia awantura była naprawdę duża” – dodaje Gallego, podkreślając wściekłość Viníciusa, gdy usłyszał, że nie mieści się w planowanym składzie. Pech jednego z kolegów sprawił jednak, że Brazylijczyk ostatecznie zagrał od początku w decyzji, której wcześniej na tym turnieju nie widziano – Xabi Alonso po raz pierwszy postawił na trzech napastników.

REKLAMA
REKLAMA

Trent Alexander-Arnold doznał urazu tuż przed meczem z PSG, więc Xabi Alonso zmienił ustawienie, aby zrobić miejsce dla Viníciusa. Przesunął Fede Valverde na prawą obronę i w ten sposób znalazł dla Brazylijczyka przestrzeń w jedenastce. „To właśnie kontuzja Alexandra-Arnolda, która wymusiła cofnięcie Valverde na prawą stronę defensywy, otworzyła Viníciusowi drogę do składu” – podkreśla Jesús Gallego, wskazując ten dzień jako początek otwartego konfliktu między zawodnikiem a trenerem. Później miały nadejść kolejne zgrzyty, wybuchy złego humoru, podważanie decyzji szkoleniowca i wiele złości o to, że nie gra pełnych 90 minut, aż do głośnej sytuacji w Klasyku.

To, co wydarzyło się z Barceloną, przebiło jednak wszystko, co działo się wcześniej, dlatego oczekuje się, że podczas środowego treningu w Valdebebas, przy pierwszym „twarzą w twarz” Viníciusa z Xabim Alonso, dojdzie do rozmowy mającej wygasić napięcia.

Mimo chłodu w relacjach obu panów nie wpływa to na plan Realu Madryt, który wciąż naciska na przedłużenie umowy z Viníciusem Júnio­rem. W klubie uważają Brazylijczyka za kluczowego zawodnika i z optymizmem patrzą na przedłużenie kontraktu do 2030 roku. Sprawę „pożaru” zostawiają Xabiemu Alonso do zarządzania, traktując ją jako kwestię szatni.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA