Wypowiedzi Lamine'a Yamala, w których oskarża on Real Madryt o „kradzież i narzekanie” przejęły pierwszy plan informacyjny przed Klasykiem. Madryckie źródła, jak gazeta MARCA czy radio COPE, podały, że w drużynie Królewskich słowa zawodnika Barcelony zostały przyjęte z mieszanką znużenia i obrzydzenia.
Gazeta wskazywała, że ogólne odczucie w szatni Królewskich jest takie, że Yamal to „zły kolega”, a jego pozasportowe występki zaczynają męczyć piłkarzy Los Blancos. Z kolei rozgłośnia przekazała, że zawodnicy Realu nie są tym już nawet zaskoczeni.
Ramón Fuentes z Mundo Deportivo, znany głównie z informacji regulaminowych i federacyjnych, w swojej informacji dodaje, że w obozie Królewskich słowa Yamala uznano za "głupie" i wskazano, że są one tylko wizytówką ich autora. Odbiera się je przede wszystkim jako brak szacunku. Poza tym uznaje się, że takie ataki mogą wpłynąć na życie szatni w reprezentacji, która przez wielu uznawana jest za faworyta do wygrania mundialu.
Fuentes podkreśla, że z tego powodu po niedzielnym Klasyku z Yamalem porozmawiać ma Dani Carvajal, kapitan Realu Madryt oraz jeden z kapitanów i liderów kadry. Nie przekazano, co obrońca miałby przekazać 18-latkowi, ale w Katalonii wskazuje się, że niezależnie od rozwoju niedzielnego meczu po nim dojdzie do specjalnej dogrywki wywołanej słowami nastolatka.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się