REKLAMA
REKLAMA

Laporta: Nie wiemy, ile otrzymamy za mecz w Miami, ale przychody na pewno będa

W Barcelonie odbywa się Zwyczajne Walne Zgromadzenie, na którym głos zabrał też oczywiście Joan Laporta.
REKLAMA
REKLAMA
Laporta: Nie wiemy, ile otrzymamy za mecz w Miami, ale przychody na pewno będa
Joan Laporta. (fot. Getty Images)

Ferran Olivé, skarbnik Barcelony, przedstawił w niedzielę na Zwyczajnym Walnym Zgromadzeniu raport dotyczący budżetu na sezon 2025/26. Barcelona zakłada wzrost wydatków na pensje sportowe do 565 milionów euro, liczy na 55 milionów euro z tytułu sprzedaży lub wypożyczeń piłkarzy nieujętych w planach Hansiego Flicka oraz na 226 milionów euro przychodów ze Spotify Camp Nou. W tych wyliczeniach nie ujęto kwoty z meczu La Ligi, który w grudniu ma zostać rozegrany w Miami z Villarrealem – inicjatywy bronionej przez Joana Laportę.

REKLAMA
REKLAMA

„Nie wiemy, jaką kwotę uzyskamy za mecz w Miami. Nie mamy pełnej informacji od La Ligi. Ale przychody na pewno będą i zrekompensują te, których nie uzyskamy na stadionie Johan Cruyff. Zapewniam, że wpływy z meczu w Miami będą dużo wyższe niż gdyby spotkanie odbyło się w Villarrealu, gdzie nie zarobilibyśmy nic. Rynek amerykański jest dla nas bardzo ważny. Skorzystają wszystkie kluby, ale najbardziej te, które tam zagrają” – powiedział Laporta. „Nie jesteśmy entuzjastami dalekich wyjazdów, bo to wiąże się z niedogodnościami, ale potrzebujemy wpływów finansowych” – dodał, odnosząc się także do rozgrywania Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej.

Do tego meczu odniósł się również Ferran Olivé: „Prawdę mówiąc, kiedy opracowywano budżet, nie był on brany pod uwagę. Nie figuruje w żadnej pozycji przychodów ani kosztów” – stwierdził skarbnik Barcelony.

„UEFA chciała nas ukarać wykluczeniem z następnej edycji Ligi Mistrzów. I właśnie fakt, że Barcelona nie jest spółką akcyjną i nie może przeprowadzać podwyższeń kapitału, był jednym z argumentów, dzięki którym udało nam się skłonić UEFA do obniżenia kary za naruszenie zasad Finansowego Fair Play – z 60 do 15 milionów euro. Chcieli nas też ukarać zakazem gry w przyszłej Lidze Mistrzów” – przyznał też sternik Barcelony.

REKLAMA
REKLAMA

Liczby Barcelony na sezon 2025/26
Wyróżnione w raporcie zarządu Laporty założenia są następujące: pensje sportowe wzrosną z 534 do 565 milionów euro; klub uzyska 55 milionów euro na sprzedaży i wypożyczeniach zawodników; wynik na działalności podstawowej wyniesie 5 milionów euro, a zysk netto 4 miliony euro; przewidywane przychody operacyjne to 1 075 milionów euro (wzrost o 81), a koszty operacyjne 1 019 milionów euro; szacowany wynik finansowy klubu to –23 miliony euro, a projektu Espai Barça –25 milionów euro; wpływy ze Spotify Camp Nou mają wynieść 226 milionów euro, przy czym klub liczy, że po pełnym uruchomieniu obiektu wzrosną do 400 milionów euro.

„Budżet przygotowano z zachowaniem ostrożności, jest dostosowany do realiów i jestem pewien, że zostanie wykonany, a nawet będzie lepszy od przedstawionego” – doprecyzował Laporta.

„W obszarze sportowym nauczyliśmy się kupować i sprzedawać. Trzeba umieć sprzedawać zawodników, którzy nie są przydatni dla pierwszej drużyny. Przypadek Trincão jest jednym z przykładów” – podkreślił Ferran Olivé.

Zatwierdzenie budżetu Barcelony na 2025/26
Socios większością głosów zatwierdzili przedstawione przez zarząd Joana Laporty liczby. Przy kworum 506 osób, które oddały głosy, wynik głosowania to 418 za, 55 przeciw i 21 głosów pustych.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA