Porozmawiajmy o wygranej 5:2 z Realem. Czy to był twój najlepszy moment w barwach Rojiblancos?
Nie wiem, czy najlepszy, ale to był wspaniały dzień. Naprawdę podobał mi się ten mecz, drużyna zagrała świetnie i wszystko poszło wyśmienicie.
W szkółce Realu wystawiali cię jako środkowego obrońcę…
Tak, kiedy byłem mały. Miałem siedem lat. Grało mi się tam bardzo dobrze i podobała mi się ta pozycja.
Nie chciałeś strzelać goli tak jak inne dzieci?
Zdobywałem je także jako stoper. Kiedy jesteś dzieckiem, trafiasz często, niezależnie od tego, na jakiej pozycji występujesz.
Real nie przedłużył z tobą współpracy, gdy skończyłeś 14 lat…
Przyjęłam to naturalnie. Byłam bardzo młody. Zawsze będę wdzięczny Realowi, bo dzięki temu jestem tu, gdzie jestem.
Nie nosisz urazy…
W ogóle. Zero. Mam nawet wielu przyjaciół kibicujących Realowi Madryt. Powiedziałbym, że pół na pół.
I?
Jeśli akurat nie gra Real, to kibicują Atleti. Kibicują mi. Chodzą nawet na stadion w mojej koszulce.
Wydaje się, że kiedy opuściłeś Real Madryt i dołączyłeś do Atletico, zrobiłeś krok, który przybliżył cię do zostania profesjonalnym piłkarzem.
Nie, nie… . A tym bardziej że byłem mały. W tamtym momencie nie myślałem o niczym takim, szczerze mówiąc.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się