Daniel Peinado z dziennika AS przypomina, że Dani Ceballos był jedną z największych niespodzianek w składzie Xabiego Alonso na mecz z Levante. Pomocnik Realu Madryt po raz drugi w tym sezonie wystąpił w pierwszym składzie i potwierdził, że trener może mu zaufać. Tchouaméni jest filarem pomocy Los Blancos na początku sezonu, ale rozpoczęcie przez niego wtorkowego spotkania na ławce nie wpłynęło zbyt negatywnie na Królewskich, choćby dzięki Ceballosowi.
Hiszpan był graczem Realu Madryt, który wykonał najwięcej podań w całym meczu, mimo że opuścił boisko w 82. minucie, i był drugim zawodnikiem, który miał najwięcej kontaktów z piłką. Był również najskuteczniejszy w ostatnich metrach, gdyż stworzył dwie okazje do zdobycia bramki. Ceballos wnosi do gry nie tylko umiejętności, ale także intensywność i poświęcenie w obronie. Był graczem, który wykonał najwięcej wślizgów, wraz z Huijsenem i Gülerem, i drugim, który odzyskał najwięcej piłek, ustępując tylko Carrerasowi.
AS zauważa, że wraz z powrotem Bellinghama i Camavingi, Dani ma większą konkurencję i trudniej będzie mu grać. Pomocnik będzie musiał nadal udowadniać na każdym treningu i przy każdej okazji, jaką da mu Xabi na boisku, że może być ważnym graczem i może dać odpocząć teoretycznie podstawowym graczom, nie rzucając się w oczy na boisku.
Piłkarz pochodzący z Utrery był ponownie bliski opuszczenia Realu latem tego roku. Znów rozważał opcję przejścia do Betisu, a nawet doszedł do porozumienia z Marsylią, ale ostatecznie odrzucił propozycję z Francji.
AS stwierdza, iż Xabi Alonso pokazał, że Ceballos będzie odgrywał ważną rolę przez cały sezon, zwłaszcza w meczach takich jak ten z Levante. Trener Realu Madryt będzie nadal na niego stawał. Dopóki będzie grał dobrze, 29-latek będzie dostawał minuty.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się