Cała sprawa rozpoczęła się 29 sierpnia, gdy Gavi na treningu przed meczem z Rayo Vallecano doznał urazu prawego kolana. Tego samego, w którym zerwał więzadło krzyżowe w listopadzie 2023 roku. Po tamtym urazie pierwsze minuty w oficjalnym meczu zaliczył po 11 miesiącach w październiku 2024 roku.
Teraz po tym, co media określały wtedy jako stłuczenie, a teraz piszą o dziwnym odczuciu w trakcie treningu, 21-latek cały czas odczuwał dolegliwości, ale kolejne konsultacje przedłużały czas leczenia zachowawczego i czekania na poprawę bez interwencji chirurgicznej. Ostatecznie wczoraj, we wtorek 23 września, poinformowano, że Gavi przeszedł artroskopię prawego kolana, by rozwiązać temat kontuzji łąkotki, którą zdecydowano się zszyć.
Sam klub dodał, że przewidywany czas pauzy Hiszpana to 4-5 miesięcy. Media podają, że lekarze po rozpoczęciu zabiegu odkryli, iż uraz pomocnika jest poważniejszy i wymaga poważniejszej interwencji. To oznacza, że pomocnik Barcelony wróci do gry najwcześniej pod koniec stycznia, ale dziennikarze wskazują, że chodzi o wcześniej kontuzjowane kolano i to może wydłużyć przerwę 21-latka.
W przypadku bezpośrednich starć z Realem Madryt oznacza to, że Gavi nie zagra w październikowym Klasyku i najpewniej nie będzie dostępny także na styczniowy Superpuchar Hiszpanii, gdzie może dojść do kolejnego Klasyku.
Katalońskie media podkreślają, że Gavi miał być ważnym zmiennikiem podstawowych Pedriego i Frenkiego De Jonga. Teraz w tę rolę rozgrywających i defensywnych pomocników będą musieli w większym stopniu wejść Marc Casadó czy Marc Bernal.
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się