Mallorca przegrała w minioną sobotę na Santiago Bernabéu 1:2. Po golu Muriqiego goście stracili bramki w 37. i 38. minucie: najpierw trafił Güler, a chwilę później Vinícius. Dwa ciosy w pół minuty odwróciły wynik i zamknęły mecz, a Real Madryt udał się na przerwę reprezentacyjną z kompletem punktów i zwycięstw. Dani Rodríguez nie znalazł się w wyjściowym składzie na to – zawsze dla niego wyjątkowe – spotkanie i nie był wcale zadowolony z decyzji Jagoby Arrasate.
„Pojechałem z radością moich dzieci, które chciały zobaczyć, jak ich tata gra na Bernabéu. Lekcja i ważna rada dla nich: nigdy niczego nie oczekuj od nikogo, a tym bardziej dziś, gdy merytokracja, kultura i szacunek do pracy świecą nieobecnością. Nie rób rzeczy, oczekując czegoś w zamian – rób je dla siebie i z pasji. Szacunek i sympatię ludzi zdobywa się na boisku. Poświęcaj się dla swoich marzeń, nawet jeśli kładą ci kamienie na drodze; zawsze wierz w siebie. Na rzeczy trzeba zapracować, nie dostaje się ich w prezencie. A kiedy już na nie zapracujesz, smakują podwójnie lepiej. Kocham was, rodzino! Jesteście najlepsi!” – napisał na Instagramie.
To mocny i krytyczny przekaz, który wydaje się wymierzony w trenera Arrasate za to, że nie uwzględnił go w składzie na mecz z Realem Madryt w stolicy Hiszpanii. Rodríguez jest jednym z czterech kapitanów obecnej kadry, a jego słowa nie spotkały się z dobrym przyjęciem wśród kibiców Mallorki, którzy uznali je za brak szacunku wobec kolegów, którzy zagrali, oraz za wyraz egoizmu. Warto dodać, że piłkarz rzadko bywa rezerwowym: w ostatnich sześciu sezonach tylko dwa razy nie wszedł na boisko, a dziesięć razy w ogóle nie znalazł się w kadrze z powodu urazów lub kar.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się