Advertisement
Menu
/ Chiringuito, Cadena SER

Pedrerol: Real Madryt nie zapłaci tyle, ile chce Vinícius – jeśli nie przedłuży, to do widzenia

Rozmowy w sprawie nowej umowy Brazylijczyka miały zostać odłożone do momentu zakończenia tego sezonu.

Foto: Pedrerol: Real Madryt nie zapłaci tyle, ile chce Vinícius – jeśli nie przedłuży, to do widzenia
Vinícius Júnior. (fot. Getty Images)

Vinícius wczoraj pojawił się w ośrodku treningowym Realu Madryt w Valdebebas w towarzystwie jednego ze swoich przedstawicieli. Tuż przed meczem z Mallorcą ten obrazek sprawił, że część kibiców Królewskich zaczęła się zastanawiać, jaki jest właściwy powód wizyty jednego z zaufanych ludzi Brazylijczyka w klubowych obiektach.

Stąd jasne pytanie: czy ma to związek z jego przedłużeniem umowy? Na ten moment zarówno piłkarz, jak i klub chcą skupić się na sezonie 2025/26. Na razie nie będzie dalszych rozmów, a negocjacje mają wrócić po zakończeniu bieżących rozgrywek, informuje Cadena SER. Wstępne porozumienie zakładało przedłużenie kontraktu do 2030 roku. Wszystko było dopięte – tak zapewniał sam Real Madryt. Wśród najważniejszych zmian przewidywano podwyżkę wynagrodzenia Viníciusa do kwoty zbliżonej do 25 milionów euro netto. Podpis miał zostać złożony przed Klubowym Mundialem. Nie doszło do tego ani wtedy, ani przed pierwszym oficjalnym meczem Realu Madryt w sezonie 2025/26, podkreśla Cadena SER.

Negocjacje więc nie zostały zerwane. Po prostu sezon się zaczął i obie strony postanowiły odłożyć je do czasu jego zakończenia. Na razie plan jest taki, by grać i niech piłka robi swoje, a co będzie dalej, zobaczymy w najbliższych miesiącach. Warto podkreślić, że latem przyszłego roku kontrakt wejdzie w ostatni rok obowiązywania, więc mamy sytuację podobną do tej, którą Kylian Mbappé miał w PSG przed przeprowadzką do stolicy Hiszpanii. Na tę chwilę piłkarz i klub dają sobie jeszcze trochę czasu i odkładają rozmowy mniej więcej na finisz rozgrywek, zauważa Cadena SER.

Do sytuacji kontraktowej Brazylijczyka dzisiaj w nocy odniósł się również Josep Pedrerol podczas programu El Chiringuito. „Ze strony Realu Madryt, jeśli Vinícius nie będzie chciał przedłużyć i będzie chciał odejść za darmo po wygaśnięciu kontraktu, nie ma problemu. Real nie będzie się martwił, jeśli nie będzie chciał przedłużyć. Tego, czego Real nie zrobi, to zapłacenie kwot, których żądają. Real wyznaczył kwotę i tyle. Koniec tematu. Jeśli nie dojdą do porozumienia, odejdzie – do widzenia. Real nie ugnie się przy kwocie, jaką wyznaczył Vinícius. Real chce, by Vinícius przedłużył umowę, ale nie wpadnie w panikę, tylko dlatego, że został rok i trzeba zapłacić to, czego on żąda, bo będzie wolnym zawodnikiem. Kosztował 45 milionów? Cóż, trudno – już się zamortyzował”, stwierdził prowadzący.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!