REKLAMA
REKLAMA

Media: Ceballos wstrzymał transfer do Marsylii!

Andaluzyjski pomocnik na razie woli zostać w zespole Królewskich i walczyć o miejsce w jedenastce Xabiego Alonso. Między klubami było już porozumienie.
REKLAMA
REKLAMA
Media: Ceballos wstrzymał transfer do Marsylii!
Dani Ceballos. (fot. Getty Images)

Po tym, jak praktycznie dopiął wszystko z Marsylią, Ceballos odrzucił ofertę klubu z Francji i postanowił zostać w Realu Madryt, by powalczyć o miejsce w środku pola u Xabiego Alonso. We wtorkowe popołudnie Marsylia i Real zbliżyły stanowiska w sprawie transakcji, ale ostatecznie Ceballos uznał, że przeprowadzka do Ligue 1 byłaby krokiem wstecz w jego karierze i zdecydował się nadal zakładać białą koszulkę, informują Ignacio Camacho i Fernando S. Tavero z dziennika AS.

REKLAMA
REKLAMA

Według ustaleń Asa, Olympique zaproponował wypożyczenie z obowiązkiem wykupu latem przyszłego roku za jedenaście milionów euro plus kolejne cztery w bonusach. Real był skłonny przystać na te warunki, choć początkowo oczekiwał piętnastu milionów za sprzedaż. To jednak Ceballos zablokował transfer, który go nie przekonywał, donosi madrycki dziennik.

W konsekwencji Ceballos zostanie w Realu, chyba że w najbliższych dniach pojawi się oferta, która przekona i zawodnika, i klub. Betis – zawsze obecny w myślach Andaluzyjczyka – jest pochłonięty próbą pozyskania Antony’ego, kosztowną operacją nie do pogodzenia z powrotem pomocnika. Tylko jeśli Manchester United odmówi wypożyczenia Brazylijczyka, w ostatnich dniach okna otworzyłaby się możliwość, by Betis rozważył sprowadzenie „syna marnotrawnego” do domu.

Jeśli zostanie w Madrycie, nie będzie to dla Ceballosa żadnym problemem. Zanim pojawiła się Marsylia, i tak zamierzał zostać i walczyć o miejsce w środku pola u Xabiego Alonso. Na ten moment jest na końcu hierarchii, za nietykalnymi Fede Valverde i Aurélienem Tchouaménim, kontuzjowanymi Eduardo Camavingą i Judem Bellinghamem oraz przekwalifikowanym Ardą Gülerem, któremu trener przyznał większą rolę w drugiej linii przed piłkarzem z Utrery, zauważa AS.

REKLAMA
REKLAMA

To nie jest nowa sytuacja dla Ceballosa: w poprzednim sezonie także zaczynał jako ostatni w kolejce do środka pola, a między grudniem a lutym wywalczył sobie miejsce w jedenastce, aż uraz praktycznie do końca rozgrywek wyrzucił go ze składu. Ceballos jest przekonany, że dostanie szansę, by przekonać do siebie Xabiego, a jeśli mu się uda, otworzy się przed nim droga do kadry. Luis de la Fuente zawsze wysoko go cenił, a jedynym powodem, dla którego nie powoływał go częściej, był brak minut w Realu. Selekcjoner planował jego powrót już na marcową listę, ale kontuzja z końcówki lutego pokrzyżowała te plany, podsumowuje AS.

Aktualizacja 14:50: Zdaniem Gonzalo Tortosy z El Chiringuito piłkarz nie przejdzie do Marsylii, ponieważ pojawiła się możliwość transferu do Betisu i w najbliższych godzinach mają odbyć się w tej sprawie rozmowy.

Aktualizacja 15:00: Informacje Asa potwierdza również dziennik MARCA. AS dodaje również, że pomocnik liczy na to, iż w ostatnich dniach okienka uda mu się trafić do Betisu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (63)

REKLAMA