Endrick wchodzi w decydującą fazę rehabilitacji po nawrocie kontuzji w lipcu, której doznał w maju, w przedostatniej kolejce ligi, w meczu z Sevillą na Ramón Sánchez-Pizjuán. Plan zakładał powrót na Klubowy Mundial, ale krok wstecz podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych wszystko zmienił. Teraz celem jest bycie gotowym zaraz po przerwie na mecze reprezentacji – na spotkanie z Realem Sociedad (13–14 września). To jego punkt odniesienia, opisuje dziennik AS.
Ciężko pracuje i zaczyna zbierać pierwsze efekty. Krok po kroku, bez pośpiechu. Wyszedł już na murawę, założył strój treningowy i zaczął biegać w Valdebebas, co pokazuje postęp względem wcześniejszych terminów. W przeciwieństwie do lata nie ma presji czasu – priorytetem jest pełne wyleczenie, zwłaszcza że cały sezon dopiero przed nim. Najpierw siłownia, a teraz wreszcie także boisko. Wkrótce zacznie okazjonalnie dołączać do zajęć z zespołem, a kolejnym krokiem będą ćwiczenia z pełnym obciążeniem – prawdziwy test. Wszystko z myślą o tym, by szybko pokazać, na co go stać, podkreśla AS.
To kluczowy rok dla piłkarza, który odrzucił liczne propozycje wypożyczenia. Stawia na siebie, tak jak w poprzednim sezonie. Chce przekonać Xabiego, by dostawał więcej minut, mając świadomość konkurencji w ataku – tym większej po przebiciu się Gonzalo dzięki jego występom w nowym turnieju klubowym FIFA.
Do tego to rok mundialowy. A dla Endricka, który ma już za sobą Copa América i mecze eliminacji do mistrzostw świata, wielkim marzeniem jest znaleźć się na liście powołanych przez Carlo Ancelottiego. Kluczowy będzie powrót do pełni formy zwłaszcza z myślą o październikowych i listopadowych oknach reprezentacyjnych.
Nie bez znaczenia jest też to, że 8 sierpnia klub ogłosił go nowym posiadaczem numeru „9”. To wyraz zaufania i inwestycja w zaledwie 19-latka, który zachwycił w debiutach w lidze (Valladolid), Lidze Mistrzów (Stuttgart), a przede wszystkim w Pucharze Króla (5 goli w 6 meczach). W sezonie, w którym grał rzadko, zdobył 7 bramek w 843 minutach, podsumowuje AS.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się