Nie mogę się doczekać, by zobaczyć, jaką rolę będzie odgrywać Güler w tym sezonie. Rozumiem, że Xabi Alonso otrzymał wiadomość tuż po objęciu stanowiska. Turek to zawodnik, na którego postawił klub. Jeden z tych, od których na poziomie instytucjonalnym oczekuje się wiele. I jednym z tych, co do których panuje przekonanie, że dostawał mało szans od Ancelottiego. Być może to zbyt duże uproszczenie, ale chęć docenienia Gülera wiąże się z odejściem Modricia. Lub niewielką liczbą minut, które dostał na Klubowym Mundialu Ceballos, będąc pomocnikiem z najlepiej ułożoną stopą.
W redakcji Asa zauważyliśmy metamorfozę, jaką przeszedł Güler w swoich pierwszych dwóch sezonach w klubie. Zmiana dotyczy nie tylko aspektu fizycznego, gdzie przybrał niemal 10 kilogramów masy mięśniowej, ale również aspektu taktycznego, który cały czas ewoluuje. Güler został sprowadzony jako człowiek do ataku z niesamowitą lewą nogą, który, jak to zwykle bywa w nowoczesnym futbolu, zaczyna akcję na prawej stronie, by zejść do środka i oddać mocny strzał. Później Ancelotti starał się go ustawiać w środku, co wiąże się oczywiście z dużo większym wysiłkiem w pracy defensywnej. A teraz Güler idzie jeszcze dalej. Xabi ma za zadanie przekształcić go w środkowego pomocnika, który może grać u boku Tchouaméniego, tworząc z Francuzem parę pivotów.
W swoim ostatnim wywiadzie dla El País Semanal Kroos wyjaśnił specyfikę tej pozycji: „Kiedy jesteś, to nikt nie zwraca na ciebie uwagi, ale to ty sprawiasz, że wszystko inne działa. Kiedy cię brakuje, wszyscy to zauważają. To najważniejsza pozycja we współczesnym futbolu”. I to jest wyzwanie, które stoi przed Gülerem i Xabim. Przekształcić Turka w kogoś więcej niż Modricia, Kroosa czy Rodrigego… W zawodnika, którego obecnie brakuje Realowi Madryt.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się