Silvia Tamaral z dziennika MARCA zauważa, że w La Fábrice Realu Madryt w ostatnich tygodniach panuje duży ruch. Widzimy wielką liczbę operacji mających na celu odbudowę każdej z drużyn szkółki, zwłaszcza trzech najważniejszych. Blisko odejścia jest też Baba Diocou, napastnik Realu Madryt C i canternao z jednym z najdłuższych staży w Valdebebas. 20-letni napastnik, któremu pozostał już tylko rok kontraktu, jest na wylocie i zastanawia się nad ofertami, które otrzymał.
Baba od lat jest uznawany za jeden z największych talentów La Fábriki, do której dołączył latem 2017 roku i trafił do drużyny Infantilu B. Od tego czasu piął się po szczeblach kariery, a w ubiegłym sezonie zadebiutował w barwach Castilli. W drugiej połowie kampanii został nagrodzony debiutem w rezerwach w meczu przeciwko Alcoyano, a w sumie wystąpił w trzech spotkaniach z rzędu.
Debiut w Castilli był dla zawodnika wyjątkowym momentem. „To koniec sezonu, w którym przeszedłem przez jeden z najtrudniejszych etapów mojego życia, ale pomimo bólu i wyzwań, znalazłem siłę, by iść naprzód i wyjść z tego silniejszym niż kiedykolwiek. Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną" - napisał napastnik w maju w swoich mediach społecznościowych. Wygląda na to, że po siedmiu sezonach spędzonych w klubie, Baba opuści Valdebebas i rozpocznie nową przygodę.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się