Jeśli mecz z Osasuną nie zostanie przełożony, to piłkarze Realu Madryt będą mieć zaledwie 40 dni przerwy między oficjalnymi meczami w zakończonym i nowym sezonie. To wszystko po roku z 68 spotkaniami i trzema sparingami w Stanach Zjednoczonych. Królewscy skończyli rozgrywki wyczerpani i udali się na długo wyczekiwane urlopy.
MARCA podaje, że do wypoczynku dochodzą bonusy finansowe. Już wcześniej piłkarze otrzymali po 0,5 miliona euro na głowę za Superpuchar Europy, Puchar Interkontynentalny i wygranie euroderbów w Lidze Mistrzów. Klub na koniec obiecał każdemu milion euro za zdobycie mistrzostwa świata, ale ostatecznie drużyna odpadła w półfinałach.
Kapitanowie mieli jednak wynegocjować nagrody także za kolejne fazy Klubowego Mundialu. Każdy zawodnik mógł otrzymać 50 tysięcy euro za wyjście z grupy, 80 tysięcy za awans do ćwierćfinałów i 150 tysięcy euro za awans do półfinałów. W sumie za rozegranie 6 meczów Królewscy dorzucili każdemu zawodnikowi 280 tysięcy euro. To dało większości graczy prawie 800 tysięcy euro premii za ostatni, tak długi sezon.
Teraz wszyscy wypoczywają przez 24 dni urlopu, które trenerzy przyznali zawodnikom. Do pracy wrócą 4 sierpnia, czyli już za 11 dni, bo futbol na nikogo nie czeka i trzeba grać praktycznie bez przerw. Jeśli mecz ligowy z Osasuną nie zostanie przełożony, to Królewscy rozegrają pierwszy oficjalny mecz po zaledwie 15 dniach przygotowań i zaczną kolejny maraton, na końcu którego dla wielu zawodników też będzie mundial, ale tym razem reprezentacyjny.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się