Manu Fajardo stwierdził:
– Ceballos obecnie należy do Realu Madryt i musimy być uprzejmi, mówiąc publicznie o zawodnikach mających kontrakt z innym zespołem. Jako dyrektor sportowy muszę monitorować wszystkie opcje transferowe, nie tylko Daniego. Nie mogę powiedzieć wiele więcej. Nasze sumienie jest tak samo czyste jak sumienie Daniego Ceballosa.
Prezes Ángel Haro dodał:
– Betis nie zamyka drzwi przed żadnym zawodnikiem, a tym bardziej przed tymi, którzy już w nim byli. Ale kontraktowania piłkarzy muszą dotyczyć pewne zasady finansowe. Nie chodzi tu domykanie transferu na siłę. Dani miał swoją szansę dwa lata temu, kiedy negocjacje toczyły się między dwiema stronami. Teraz toczą się między trzema stronami, a Betis nie zamierza płacić dużej kwoty za transfer, bo to nie miałoby sensu.
Według doniesień dziennika AS Verdiblancos mieli zaoferować Realowi za pomocnika 5 milionów euro, podczas gdy Królewscy oczekują co najmniej 15 milionów. Manu Fajardo w swojej wypowiedzi nawiązał też do sytuacji sprzed dwóch sezonów, kiedy Ceballos mógł dołączyć do Betisu za darmo, jako wolny zawodnik, ale ostatecznie zdecydował się latem podpisać nową umowę z Realem Madryt, która wiązała się także z podwyżką.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się