Brazylijczyk 18 maja w meczu z Sevillą doznał kontuzji ścięgna wspólnego mięśni kulszowo-goleniowych w prawej nodze, którą określono jako poważną. Wtedy zapowiadano, że napastnik będzie pauzować około 2 miesięcy i patrzy już na kolejny sezon. Niespodziewanie 28 czerwca 18-latek doleciał do zespołu w Miami. Wszystko po to, by przebywać z drużyną, chociaż ciągle pracował indywidualnie. Nie zapowiadano jego gry na turnieju nawet w przypadku dojścia do finału, ale piłkarz zdecydował się dołączyć do grupy, gdy dostał pozwolenie na pracę na murawie.
W poniedziałek 7 lipca Endrick odbył pierwsze pełne zajęcia z grupą, ale we wtorek - na ostatnim treningu przed meczem z PSG - pozostał już poza drużyną. Klub nie poinformował o żadnych problemach, ale media zgodnie zaczęły mówić o nawrocie kontuzji. Teraz mówi się, że piłkarz będzie pauzować od 8 do 10 tygodni, więc do gry wróci najwcześniej w drugiej połowie wrześnie po przerwie na reprezentacje.
W ostatnich dniach o Endricku było głośniej, bo wyprawił swoje wesele. Z Gabriely Mirandą formalny ślub wziął już we wrześniu po przeprowadzce do Madrytu, ale dopiero teraz para znalazła czas na huczne wesele i zabawę z gośćmi. Po uroczystości Brazylijczycy polecieli na miesiąc miodowy, a ich pierwszy przystanek to Japonia.
Mario Cortegana podaje, że z Endrickiem i Gabriely do Japonii na miesiąc miodowy poleciał także trener personalny, by pracować z piłkarzem nad jego rehabilitacją i kontrolować jego postępy. Ten dziennikarz potwierdza, że powrotu napastnika należy spodziewać się dopiero w drugiej połowie września.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się