Real Madryt cały czas jest zaangażowany w Sprawę Negreiry, jeden z największych skandali o charakterze korupcyjnym w historii hiszpańskiego futbolu. Udział Królewskich w sprawie nie ogranicza się wyłącznie do bycia biernym uczestnikiem i przyglądania się temu, co dzieje się wokół skandalu. Jak informuje José Félix Díaz z dziennika MARCA, Los Blancos poprosili o wydłużenie śledztwa o pół roku, począwszy od 1 października. Dział prawny Realu Madryt złożył wniosek o wydłużenie śledztwa do końca marca 2026 roku, ponieważ chce wyjaśnić wszystko, co wydarzyło się w związku z płatnościami Barcelony na rzecz firmy Enríqueza Negreiry, przekazuje José Félix Díaz.
Od wybuchu afery Negreiry minęło już niemal dwa i pół roku. W międzyczasie doszło nawet do zmiany sędziego (w listopadzie ubiegłego roku Alejandra Gil z Sądu Śledczego numer 13 w Barcelonie przejęła sprawę od Joaquína Aguirre). W śledztwie Real Madryt pełni rolę oskarżyciela prywatnego, ponieważ uważa, że cała sytuacja mogła mieć wpływ na aspekt sportowy. Królewscy są jedną z najbardziej poszkodowanych stron w Sprawie Negreiry ze względu na tytuły będące przedmiotem sporu z Barceloną. Podczas ostatnich zgromadzeń Florentino Pérez przekazywał, że Real Madryt chce wyjaśnić sprawę do końca, o czym świadczy fakt, że klub poprosił sąd o wydłużenie śledztwa.
Na ten moment śledczy odnaleźli wypłaty Barcelony z lat 2001-2018 na rzecz José Maríi Enriqueza Negreiry, ówczesnego wiceprezesa Komitetu Technicznego Arbitrów, na zsumowaną kwotę prawie 8,4 miliona euro. Klub i jego przedstawiciele utrzymują, że płacono za raporty sędziowskie i doradztwo sędziowskie. Ostatnie informacje w sprawie możecie przeczytać tutaj.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się