We wczorajszych ćwierćfinałach zwycięzcy kończyli swoje mecze osłabieni. Najpierw Paris Saint-Germain ograło Bayern Monachium 2:0, ale kończyło spotkanie bez dwóch stoperów, którzy w końcówce wylecieli z boiska po dwóch faulach. Najpierw z boiska wyleciał Willian Pacho, który wcześniej rozegrał wszystkie możliwe minuty na Klubowym Mundialu. Anthony Taylor w doliczonym czasie gry wyrzucił z boiska Lucasa Hernándeza, który wszedł w 80. minucie. Francuz na Klubowym Mundialu zagrał tylko jeden mecz od pierwszej minuty (z Botafogo zszedł w 55. minucie), a w pozostałych wchodził z ławki lub nie grał wcale (z Seattle).
Luis Enrique nie będzie więc mógł liczyć na obu stoperów, przez co na środku obrony zobaczymy prawdopodobnie brazylijski duet: Marquinhosa i Lucasa Beraldo.
Z podobną sytuacją mierzyć się będzie Xabi Alonso. Dean Huijsen wyleciał z boiska z czerwoną kartką w końcówce potyczki z Borussią Dortmund, przez co opuści mecz półfinałowy. Faworytem do zastąpienia go jest Raúl Asencio, który rozpoczynał ten turniej jako gracz wyjściowej jedenastki.
Warto przypomnieć, że pojedyncze żółte kartki otrzymane przed półfinałami są anulowane. To oznacza, że Jude Bellingham i Vinícius Júnior mają już czyste konto i ewentualna żółta kartka w półfinale w przypadku wygranej Realu Madryt nie wyeliminuje ich z udziału w ostatnim meczu turnieju. W takiej samej sytuacji jest Kylian Mbappé, który wczoraj został ukarany „żółtkiem” za protesty. Po stronie PSG jako zagrożeni do meczu z Bayernem podchodzili Marquinhos, Fabián Ruiz i João Neves, ale cała trójka zakończyła mecz bez kartki i jest gotowa do gry w półfinale.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się