Arsenal wciąż czeka na decyzję Martina Zubimendiego. Ostateczne „tak” ze strony piłkarza jeszcze nie padło, a na Emirates zaczyna pojawiać się niepokój. Pomocnik Realu Sociedad, podobnie jak prezes klubu Jokin Aperribay, mówili niedawno o potrzebie kilku dni na zastanowienie się i spokojne podjęcie decyzji. I właśnie tym zajmuje się obecnie podstawowy defensywny pomocnik reprezentacji Hiszpanii, opisuje MARCA.
Jeszcze niedawno wydawało się, że wszystko jest przesądzone, jednak sytuacja zmieniła się w ostatnich godzinach, gdy do gry niespodziewanie włączył się Real Madryt – jak dowiedziała się MARCA, a o czym już wczoraj donosił też AS. Królewscy są poważnie zainteresowani Zubimendim i zarówno sztab szkoleniowy, jak i działacze klubu chcieliby pozyskać go jako wzmocnienie na przyszły sezon.
Na razie z obozu Realu padło pytanie do otoczenia zawodnika, czy jego decyzja i zobowiązanie wobec Arsenalu są już przesądzone. Odpowiedź była przecząca. W Madrycie mają tego świadomość i teraz zamierzają formalnie zgłosić się do Realu Sociedad, informuje MARCA.
Latem ubiegłego roku, po powrocie z EURO, Zubimendi odrzucił konkretną ofertę Liverpoolu i telefon z Barcelony. Nie był wtedy przekonany do zmiany barw klubowych i zdecydował się zostać w Realu Sociedad na kolejny sezon. Nie chciał, by wokół jego przyszłości rozkręcała się medialna saga, a po powrocie na treningi całkowicie odciął się od myśli o transferze.
Teraz sytuacja jest inna – piłkarz wydaje się gotów na zmianę otoczenia. Wielu uznawało już jego przejście do Arsenalu za pewne, ale to nieprawda. W ostatnich dniach odebrał telefon, który zmienił wszystko. Opcja transferu do Realu Madryt rzeczywiście istnieje, choć w trakcie sezonu taki temat w ogóle się nie pojawiał, zauważa MARCA.
Jedno jest pewne – jeśli dojdzie do transferu, Zubimendi na pewno nie zagra na Klubowym Mundialu. W tej chwili zależy mu przede wszystkim na spokoju i podjęciu najlepszej decyzji. Wszystko pozostaje otwarte, nic nie zostało jeszcze przesądzone, podsumowuje MARCA.
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się