A Bola przekazuje, że w Hiszpanii media jednogłośnie ogłaszają Álvaro Carrerasa kolejnym nabytkiem Realu Madryt i sama informuje, że celem 22-latka na jego karierę zawsze był powrót do tego klubu, w którego szkółce grał przez trzy sezony. Benfica jest na tyle zadowolona z rozwoju Hiszpana, że w kwietniu rozpoczęła z nim rozmowy o podwyżce i nowej umowie. Wtedy jego pozostanie w Lizbonie uznawano za pewne, a klub chciał zabezpieczyć go dodatkowo podwyższeniem klauzuli odkupu dla Manchesteru United z 20 do 50 milionów euro.
Benfica ciągle ma to wszystko w swoim planie, ale do gry miał wejść Real Madryt. Królewscy oferują 22-latkowi pensję na poziomie 8-9 milionów euro rocznie, której Portugalczycy nie mają szans wyrównać, ale przede wszystkim szansę na grę w pierwszym składzie. To kusząca propozycja, a tym bardziej dla zawodnika, który w 2020 roku odchodząc z Madrytu do Manchesteru żegnał się słowami: do zobaczenia. Jego nadrzędnym celem w karierze ma być gra w Realu.
Zgodnie z informacjami z Hiszpanii, Królewscy chcą zgłosić się do Benfiki po niedzielnym finale Pucharu Portugalii i pozyskać Carrerasa już na czerwcowe mecze Klubowego Mundialu. Real przy tym zamierza negocjować cenę transferu i nie chce wpłacać 50-milionowej klauzuli odejścia gracza, a jego alternatywą pozostaje dogadanie się z United i odkupienie piłkarza od Anglików z korzyścią także dla Czerwonych Diabłów.
Benfica podsumowuje to wszystko swoją informacją, że Carreras miał przekazać kolegom i pracownikom z drużyny, że myśli tylko o pozostaniu w Benfice. Na dowód tych słów cytuje się słowa jego agenta Ginesa Carvajala z początku maja, który powiedział wtedy gazecie po pierwszym artykule Asa w sprawie obrońcy: „Carreras radzi sobie świetnie w Benfice i będzie tam grać dalej”.
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się