W sobotę będziemy świadkami ostatniego tańca Carlo Ancelottiego jako trenera Realu Madryt. Nie będzie to pożegnanie jak każde inne, kolejny wpis na długiej liście szkoleniowców, którzy przewinęli się przez Bernabéu w trakcie jego bogatej historii. To coś więcej – liczby nie kłamią – to najlepszy trener w 123-letnich dziejach klubu. Trener 15 trofeów. Ten od trzech epickich i niepowtarzalnych triumfów w Lidze Mistrzów (La Décima, La Decimocuarta i La Decimoquinta). Człowiek, który raz na zawsze obalił stereotyp, że „drugie podejścia nigdy nie są udane”, opisuje dziennik AS.
Ancelotti już jest legendą w madryckim panteonie, zajmując zaszczytne miejsce obok Zinedine’a Zidane’a (trzy Ligi Mistrzów z rzędu w latach 2016–2018) i Vicente del Bosque (dwie wygrane w Pucharze Europy w latach 2000 i 2002), stwierdza AS.
Elegancja z klasą
Swoją elegancję przeniósł nie tylko na konferencje prasowe, ale też na relacje z kolegami po fachu, którzy od kilku dni zasypują go pochwałami i uznaniem. Królewscy doskonale to dostrzegają i właśnie dlatego w sobotę, tuż po zakończeniu meczu z Realem Sociedad, który zakończy sezon ligowy na Bernabéu, chcą oddać włoskiemu trenerowi należny mu hołd za wszystko, co dał klubowi.
Kibice zgromadzeni na Bernabéu pożegnają mistrza z Reggiolo z całym należnym mu szacunkiem. Już sam moment, gdy jego nazwisko wybrzmi z głośników przed rozpoczęciem spotkania, będzie pełen emocji. Grada Fans również przygotowuje wyjątkowe, wzruszające pożegnanie dla Włocha. Co ciekawe, Carletto przywita się przed pierwszym gwizdkiem z Imanolem – będzie to ich ostatnie starcie w roli trenerów swoich drużyn, bo szkoleniowiec z Gipuzkoi również pożegna się z ławką Realu Sociedad.
Ale najważniejsze nastąpi po meczu. Na murawie mają zostać zaprezentowane wszystkie 15 trofeów, które Ancelotti zdobył jako trener Realu Madryt: 3 Ligi Mistrzów, 3 Klubowe Mistrzostwa Świata, 3 Superpuchary Europy, 2 mistrzostwa Hiszpanii, 2 Puchary Króla i 2 Superpuchary Hiszpanii. Przegonił tym samym Miguela Muñoza (14 trofeów) i Zidane’a (11). W niedzielę rozpocznie nowy rozdział jako selekcjoner reprezentacji Brazylii. Ale to już zupełnie inna historia, podsumowuje AS.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.