Antonio Pintus nie znajdzie się w sztabie szkoleniowym Xabiego Alonso. Włoski trener przygotowania fizycznego ma jednak ważny kontrakt z Realem Madryt, a jego sytuacja nie ma nic wspólnego z odejściem Carlo Ancelottiego i jego współpracowników. Jego związek z klubem jest niezależny od tego, kto prowadzi pierwszą drużynę. To rodzi wiele pytań o przyszłość Pintusa, który odpowiadał za przygotowanie fizyczne Królewskich przez całą drugą kadencję Carletto, opisuje MARCA.
Przebieg sezonu sprawił, że wiele spojrzeń znów skierowało się na aspekt fizyczny zespołu – co jest typowe, gdy drużynie nie idzie. Aż 35 z 50 urazów w tej kampanii to kontuzje mięśniowe, co stawia pracę Pintusa w niekomfortowym świetle. Sytuacja ta kontrastuje z okresem, gdy Real zdobywał trofea i mówiło się o „metodzie Pintusa” jako jednym z filarów sukcesu, podkreśla MARCA.
W trakcie sezonu odbyło się wiele spotkań, by przeanalizować przyczyny tak dużej liczby urazów. W sztabie Ancelottiego pojawiały się głosy, że Real potrzebuje unowocześnienia metod treningowych. Pewne sposoby pracy, które w przeszłości się sprawdzały, dziś mogą być niewystarczające wobec nowych wyzwań i zupełnie innego kalendarza meczów. O ewentualnych zmianach – do czasu podjęcia decyzji przez klub w sprawie Pintusa – decydować będzie Alberto Encinas. To on odpowiadał za przygotowanie fizyczne w Bayerze Leverkusen Xabiego Alonso, gdzie szczególnie chwalono jego umiejętność pracy z młodymi zawodnikami, zauważa MARCA.
Głęboki ślad
Antonio Pintus trafił do Realu Madryt w 2016 roku, za sprawą Zinédine’a Zidane’a, z którym współpracował wcześniej w Juventusie. Pracował w klubie do pierwszego odejścia Zizou, a w tym czasie Królewscy zdobyli trzy Ligi Mistrzów z rzędu – dwie z nich (2017 i 2018) już z Pintusem na pokładzie. Po epizodzie z Antonio Conte w Interze Mediolan wrócił do Madrytu w 2021 roku, kiedy zastąpił krytykowanego Grégory’ego Duponta. Francuz, mimo pochwał w sezonie pandemicznym zakończonym mistrzostwem Hiszpanii, był obwiniany za falę kontuzji w kolejnych rozgrywkach. Pintus, cieszący się między innymi zaufaniem Florentino Péreza, odegrał istotną rolę również podczas drugiej kadencji w klubie, kiedy Real sięgnął po Ligę Mistrzów w Paryżu i w Londynie, podsumowuje MARCA.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się