– Myślałem, że to będzie bardziej spokojny mecz, bardziej komfortowy, ale tak nie było. Bardzo szybko straciliśmy, ale się pozbieraliśmy. Mieliśmy dużo spotkań, które zaczynaliśmy od straty gola, ale w tym aspekcie drużyna bardzo dobrze się zmieniła, potrafi odrabiać straty.
– Z Raphinhą mam bardzo dobre relacje. On jest bardzo dobry i bardzo cieszę się z jego powodu. Bardzo dużo pracuje.
– Odpadnięcie z Ligi Mistrzów było dla nas ciosem, ale po porażce obgadaliśmy to w szatni. Dziś graliśmy finał i teraz musimy czekać na kolejny mecz, by postawić kropkę nad i. Wciąż mamy pracę do wykonania i postaramy się wygrać spotkanie z Espanyolem.
– Flick nam powiedział, że jutro mamy wolne i wszyscy wpadli w szał. Zawsze, kiedy wygrywa się Klasyk, trzeba to świętować z rodziną, przyjaciółmi i dalej być sobą.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się