– Czujemy się dobrze? Po porażce w Mediolanie wiadomo, że to nie jest łatwe. Po takim meczu trudno się pozbierać, ale robimy dobrą robotę. Przed nami jeszcze cztery spotkania, a Klasyk to bardzo ważny mecz. Musimy wierzyć w to, co chcemy osiągnąć.
– Lewandowski i Balde? Nie sądzę, żeby zaczęli od pierwszej minuty. Gerard i reszta zawodników spisują się bardzo dobrze. Po tym meczu zostaną nam jeszcze trzy spotkania, może więc dostaną trochę minut po przerwie.
– Rozmawialiśmy z zawodnikami o tym, co myślą. Wszyscy wiedzą, że w Klasyku trzeba dać z siebie sto procent, być agresywnym, dominować. Mamy wsparcie kibiców, gramy u siebie.
– Szczęsny? Tak, zagra od początku.
– La Liga? To najbardziej uczciwy tytuł. Trzeba rozegrać 38 meczów i jeśli na końcu się wygrywa, to znaczy, że to najsprawiedliwsze trofeum.
– Możliwe rozluźnienie zawodników? Nie. Jeśli zapytasz piłkarzy, Klasyk to taki mecz, który każdy chce wygrać. Zawsze wychodzimy na boisko, żeby zwyciężyć, dać z siebie wszystko i zdobyć trzy punkty.
– Cztery Klasyki? Kiedy gra się tego typu mecze, wiadomo, że Real też będzie chciał wygrać – tak samo jak my. Nie martwi mnie tabela. Chcemy po prostu wygrać i z takim nastawieniem wyjdziemy na boisko. Skupiamy się wyłącznie na tym spotkaniu.
– Eric i Gerard Martín? Widać, że obaj są bardzo profesjonalni i zrobili ogromny postęp od początku sezonu. To mnie nie dziwi. Wystarczy spojrzeć, jak zagrał Gerard w półfinale Ligi Mistrzów. Brakowało nam Balde i cieszymy się, że znów jest do dyspozycji. A Eric? Uwielbiam jego mentalność i wszechstronność. Kiedy mówię mu, że ma zagrać jako „dwójka” albo „szóstka”, po prostu mówi „w porządku”. Jest bardzo ważny dla zespołu.
– Do którego z poprzednich Klasyków będzie podobny ten mecz? Tego nigdy nie wiadomo. To dwa wielkie zespoły i liczymy, że atut własnego boiska da nam przewagę. Zrobimy wszystko, by zdobyć trzy punkty – mamy nadzieję, że się uda.
– Jakiego Realu się spodziewam? Możliwe są dwa oblicza. Kiedy z nimi graliśmy, potrafili zakładać wysoki pressing. Świetnie radzą sobie też w grze z kontry. I taki styl możemy jutro zobaczyć.
– Wysoki pressing? Od początku miałem jasną wizję stylu gry, jaki chciałem wdrożyć. Oczywiście były wątpliwości – bo to coś innego niż wcześniej. Zwykle mówi się o linii obrony, ale kluczowe jest też to, by pressing był tam, gdzie jest piłka. Zespół świetnie się do tego przystosował. Początkowo pojawiały się pytania, ale z czasem wszystko funkcjonowało coraz lepiej. Zawodnicy polubili ten styl. Kiedy patrzę, jak trenują – jestem bardzo zadowolony. Nie wiem, ile miesięcy już pracujemy razem, ale naprawdę imponuje mi ich koncentracja i zaangażowanie. Naszym celem jest zdobycie kolejnego trofeum.
– Íñigo Martínez? To nie jest łatwe pytanie. Nawiązuję do tego, o co pytaliście wcześniej – nie jest to typowy piłkarz. Lubi grać głęboko i niesamowicie się zaadaptował. Jest liderem i koncentruje się na tym, by wygrywać każdy mecz. Daje z siebie wszystko na treningach, dzieli się pozytywną energią, jest wojownikiem. To prawdziwy lider. Jestem z niego bardzo zadowolony – spisuje się świetnie.
– Przyszłość Szczęsnego? To pytanie do Deco. Ma świetną osobowość, jest bardzo pozytywny, spokojny, zrównoważony – i bardzo nam to pasuje. Myślę, że chciałby zostać w mieście i nadal bronić tych barw. Szczęsny jest zrelaksowany, czasem sobie zapali, ale to dobry facet.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się