– Złota Piłka? Ja sezon w swoim wykonaniu oceniam na 7,5. Dla mnie znalezienie się wśród nominowanych do Złotej Piłki samo w sobie jest zwycięstwem. Dwóch głównych faworytów? Słuchaj, pierwszy Lamine, również Salah, Mbappé… Dla mnie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie jest Pedri, ale niestety nie wskazuje się go na podstawie jego poziomu i do tego obecny futbol to liczby. Vini zawsze jest dla mnie kandydatem, chociaż ma nieco słabsze liczby niż rok temu. I oczywiście Rodrygo – jest widowiskowy, fenomenalny, poza skalą, jeden z najlepszych, jakiego widziałem.
– Przemiana w Barcelonie? Czułem, że Xavi i jego sztab techniczny niewystarczająco we mnie wierzyli. Czasami przez 60 minut robiłem wszystko, a on i tak mnie zmieniał. Starałem się poprawić tę sytuację, dużo z nim rozmawiałem, ale nie było zmiany. On miał swój własny sposób myślenia.
– Gdy kogoś brakowało, to wtedy grałem te 90 minut. Dawałem z siebie wszystko, rozstrzygałem mecze. Ale gdy pojawiał się ktoś inny na moją pozycję, to bez zastanowienia na niego stawiał. Był pewien głośny filmik, na którym wybucham po zejściu z boiska i uderzam w ławkę. Myślę, że był to mecz z Manchesterem United, w którym grałem bardzo dobrze, zdobyłem bramkę i zaliczyłem asystę. Myślę, że było 2:2 i wtedy mnie ściągnął. A dopiero co stworzyłem klarowną sytuację. Czułem się swobodnie i bardzo dobrze grałem. A i tak to ja byłem pierwszą zmianą. Gdy to zobaczyłem, to nie mogłem w to uwierzyć.
– Flick? On naprawdę interesuje się swoimi zawodnikami.
Komentarze (112)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się