REKLAMA
REKLAMA

Bellingham nie rezygnuje z walki o Pichichi

W spotkaniu z Deportivo Alavés Anglik trafił do siatki po raz 19. w trwającym sezonie Primera División. Dzięki temu ma tyle samo goli co drugi w zestawieniu najlepszych strzelców Alexander Sørloth i o jednego mniej od liderującego w nim Artema Dowbyka. Rywalizacja o Pichichi nie została jeszcze rozstrzygnięta.
REKLAMA
REKLAMA
Bellingham nie rezygnuje z walki o Pichichi
Jude Bellingham w rozgrzewce przed wczorajszym meczem. (fot. Getty Images)

Real Madryt pewnie pokonał Deportivo Alavés, mając już mistrzostwo Hiszpanii w kieszeni i myśląc o nadchodzącym finale Ligi Mistrzów, ale niektórzy piłkarze mają też inne, indywidualne wyzwania. Na przykład Jude Bellingham, który po kapitalnym podaniu Toniego Kroosa strzelił swojego 19. gola w tym sezonie ligowym i nadal ma szansę na sięgnięcie po Trofeo Pichichi.

Wczorajszy wieczór zapowiadał się niezwykle emocjonująco w kontekście walki o koronę króla strzelców w obliczu bezpośredniego pojedynku Artema Dowbyka, aktualnego lidera tej klasyfikacji, i zajmującego w niej drugie miejsce Alexandra Sørlotha w starciu Girony z Villarrealem. Jednak żaden z nich nie zdołał trafić do siatki, a Żółta Łódź Podwodna wygrała 1:0 po bramce Bertranda Traoré. Na czwartej lokacie znajduje się z kolei Robert Lewandowski, który ma na koncie 17 goli.

REKLAMA
REKLAMA

Carlo Ancelotti starał się zdjąć z Bellinghama presję walki o tytuł najlepszego strzelca La Ligi. „Nie myślimy o tym. Nie jest to dla nas ważne. Uważamy, że Bellingham już osiągnął swój cel, pomagając drużynie i zaskakując wszystkich”, skomentował Włoch na konferencji prasowej.

Anglik otworzył wynik w meczu z Alavés, choć nie jest do końca jasne, czy jego zamiarem było zgranie piłki do Daniego Carvajala, który znajdował się przy dalszym słupku, czy też przechytrzenie lobem Jesúsa Owono. Tuż po umieszczeniu futbolówki w bramce Jude udał się prosto do Kroosa, żeby osobiście podziękować mu za kolejne znakomite i piekielnie precyzyjne podanie.

Fakty są takie, że Bellingham rozegrał wczoraj niemal perfekcyjne zawody. Miał 121 kontaktów z piłką, podawał celnie na poziomie 92%, zaliczył 6 kluczowych podań, zdobył jedną bramkę i zanotował 2 asysty. Potencjalny tytuł Pichichi swoją drogą, ale gigantyczny wkład 20-latka w sukcesy Królewskich w bieżącej kampanii jest nieoceniony.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA