– Oczywiście wolałbym, żeby ćwierćfinały nie były rozgrywane przed Final Four, ale jest, jak jest, więc nie możemy szukać wymówek, zmieniać terminarza, czy myśleć o tym, co byłoby lepsze. Jest, jak jest i trzeba stawić temu czoła.
– Bardzo ważne jest rozpoczęcie w dobrym stylu i zademonstrowanie koncentracji, energii i chęci do poświęceń. Nie możemy się oszczędzać, ponieważ nie byłoby to sprawiedliwe dla wykonanej wcześniej pracy i z uwagi na rywala.
– Deck? Będziemy za nim bardzo tęsknić, mogę to już powiedzieć. Ta drużyna go uwielbia i wykona dodatkowy wysiłek, ponieważ on jest nieobecny. Chcemy, żeby zobaczył, że jesteśmy wdzięczni za całą pracę, jaką wykonał wcześniej, ponieważ między innymi ona doprowadziła nas w miejsce, w którym teraz się znajdujemy.
– Causeur? Pozostawał trochę poza grą z powodu choroby, ale teraz czuje się dobrze.
– Trzeba darzyć Gran Canarię dużym szacunkiem, ponieważ na to zasługuje ze względu na bardzo dobrą grę, możliwości na obwodzie, zgranie jako drużyna czy znakomitych zawodników. Byłoby absurdem skupianie się tylko na jednym aspekcie gry, ponieważ oni mają wiele atutów, które musimy się postarać zminimalizować. Jestem pewny, że Gran Canaria będzie drużyną, którą wszyscy znamy.
– Przegraliśmy z nimi na wyjeździe, ponieważ oni zagrali naprawdę dobrze. Są drużyną, której można się obawiać. To prawda, że brakowało nam wtedy takich zawodników jak Tavares, Llull czy Yabusele, ale pokonali nas, grając bardzo dobrą koszykówkę.
– Utrzymanie motywacji po 76 meczach? Nie zawsze jest łatwo i czasami więcej nas kosztuje wejście w mecz. Sezon robi się długi, szczególnie kiedy inni rozpoczęli już wakacje, a my ciągle walczymy o zwycięstwo.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się